TVP 11 - pozwól że wyjaśnię
Spadkobiercy geniuszu i telepatia oszustów

BIOLOGICZNE OGNIWO FOTOWOLTAICZNE

BIOLOGICZNE OGNIWO FOTOWOLTAICZNE

Strona w przygotowaniu...

Chlorofil to „krew” roślin

Powoduje on pochłanianie promieniowania elektromagnetycznego w postaci światła. Słońce emituje białe światło. Należy jednak pamiętać, że światła białego jako takiego nie ma. Biel to składowa trzech barw – CZERWONEGO – ZIELONEGO – NIEBIESKIEGO. Chlorofil pochłania każdy rodzaj promieniowania poza zielonym. Zatem to co widzimy w postaci zielonych liści drzewa, to tak naprawdę odseparowany od całej gamy barw i odbity od rośliny kolor zielony.

 

Kolejnym elementem, który ma coś wspólnego z prądem elektrycznym i roślinami, a bardziej precyzyjnie z lasem jest piasek kwarcowy.


W elektronice stosuje się rezonatory kwarcowe. Są to płytki do których doprowadza się minimalną dawkę energii elektrycznej i on zaczyna drżeć. Są to bardzo szybkie drgania. Zatem doprowadzając do ziarnka pisku kwarcowego napięcie elektryczne spowodujemy jego drżenie. To nic innego jak energia kinetyczna. Gdy dodatkowo weźmiemy pod uwagę że fatamorgana powstaje nader często nad pustyniami piaskowymi dochodzimy do wniosku, że kwarc podatny jest również na ciepło. A czym ono jest ?

To chaotyczna energia ruchu atomów. Pamiętajmy, że piasek ogrzewany jest światłem słonecznym, a ono jak wiemy to nic innego jak promieniowanie elektromagnetyczne. Samo słowo ELEKTROmagnetyczne informuje nas, że ma to coś wspólnego z prądem elektrycznym. Jak już wiemy kwarc jest podatny na prąd elektryczny. Zatem i promieniowanie świetlne, a także cieplne może wprowadzić w drżenie ziarnka piasku. Ta informacja będzie nam bardzo przydatną.

 

Dobrze, wiemy że kwarc stosuje się w elektronice, ale jak się to ma do lasu ?

 

Odpowiedzią jest podłoże. Lasy sadzone są na piaskach. Gro ich podłoża to piasek kwarcowy.

 

Wyobraźnia podpowiada, że wykorzystując chlorofil i piasek kwarcowy możemy zrobić świetne w sprawności ogniwo fotowoltaiczne. Będzie ono miało dużą sprawność i bardzo niską ceną, a produkty do jego produkcji są dostępne praktyczne wszędzie. Zatem aby zrobić takie ogniwo nie potrzebne są jak obecnie wysoko rozwinięte technologie i kosztowne fabryki a można to będzie zrobić u przysłowiowego kowala. To nie żart.

 

Co według mnie jeszcze jest potrzebne aby mogło zaistnieć biologiczne ogniwo fotowoltaiczne ?

 

Żywica drzew, która zasklepia rany drzewa po czasie staje się bursztynem który jak wiemy nazywa się również z greckiego elektronem. Po potarciu go elektryzuje się on. Jak myślę zatem i on jest potrzebny do biologicznego ogniwa fotowoltaicznego.

 

Wyobraźmy sobie że mamy bardzo drobno zmielony piasek kwarcowy. Zalewamy go chlorofilem i oblewamy stopionym bursztynem. Całość będzie tworzyć bardzo cienką warstewkę. Wystawmy to teraz na działanie słońca, co się stanie ?

 

Chlorofil spowoduje odebranie promieniowania elektromagnetycznego w postaci koloru czerwonego i niebieskiego. To spowoduje ogrzanie piasku kwarcowego który zacznie drgać. Powinno to spowodować naelektryzowanie się warstwy bursztynu. Tylko jak odebrać taką energię bez użycia metalu ?

RDAGJĄCY STRONĘ IRENEUSZ BORYCKI