TVP 11 - pozwól że wyjaśnię
Spadkobiercy geniuszu i telepatia oszustów

PROMIENIOWANIE X

PROMIENIOWANIE X

Strona w przygotowaniu...

Obecny stan świata czyli pandemia, a raczej panika sztucznie wywołana uświadomiła mi, uświadomiła nam że świat jest mocno zagrożony i to nie kronawirusem. Zanim wyjaśnię skąd idzie zagrożenie zwróćmy uwagę na wspomagacze umożliwiające ludziom chorym na pewne schorzenia po prostu żyć. W obecnym przypadku chodzi o respirator. Teraz wrócę do zagrożeń. Czym zatem jest świat zagrożony ?

Naszą, ludzką głupotą. Problem w tym, że prędzej czy później doprowadzimy do wybuchu nuklearnego.

 

Są schrony i my sami nawet w domowych warunkach, tak zwanym domowym sposobem jesteśmy w stanie zabezpieczyć się w coś podobnego do schronu. Tym czymś może być tak zwana ziemianka. Metrowa warstwa ziemi separuje od promieniowania ale musimy czymś oddychać. Filtrowanie powietrza znajdującego się wewnątrz „schronu” nic nie da. Problem w tym, że oddychanie tym samym powietrzem tylko filtrowanym, czyli w tym przypadku ponownie rozkładanie co2 na tlen i węgiel powoduje zachorowanie na raka. Co zatem zrobić ?

Oczywiście można zaopatrzyć się w takieeeeee...... ilości tlenu, że...... . Tylko to kosztuje, potrzeba miejsc składowania i ile na osobę możemy zgromadzić w ten sposób tlenu.

 

Zatem nie tędy droga, a czym można obejść problemy ?

 

Można i jest to stosunkowo proste, tak mi się to przynajmniej wydaje.

 

Silosy atomowe, silosy z umieszczonymi w nich materiałami radioaktywnymi zalewane są wodą. Woda doskonale separuje, należałoby powiedzieć, że pochłania takie niebezpieczne promieniowanie. Robi się wtedy jednak super błękitną. Tak dział na nią promieniowanie.

 

Mam pomysł aby to, że woda absorbuje promieniowanie wykorzystać w celu filtrowania powietrza do oddychania. Znajdujemy się w schronie, w naszej ziemiance. Budujemy zbiornik wody i umieszczamy go na jednej ze ścian. Na zewnątrz jest skażenie terenu, ale jest tam również powietrze. Niestety skażone powietrze, którym oddychać się nie da.

 

W wodzie tlen się rozpuszcza, rozpuszcza się powietrze. Tak zwane pompki do akwarii napowietrzają wodę.

 

Zbiornik który wybudowaliśmy jest bardzo głęboki. Powiedzmy 10 metrów. Jest on również dość szeroki. Niech to również będzie 10 metrów. Teraz do dna doprowadzamy rurę na której końcu będzie drobniutkie sito, które będzie powodować, że pęcherzyki powietrza będą super małe. Kompresor pobiera powietrze z zewnątrz, tam gdzie jest promieniowanie i dostarcza je rurą do dna. Ono wydostając się do wody rozpuszcza się w niej . Trzeba znaleźć taką wielkość pęcherzyków aby do powierzchni już one nie dotarły, a rozpuściły się całkowicie. Gdybyśmy nie odbierali powietrza z wody to w pewnym momencie nastąpiłby stan przesycenia i już nie rozpuszczałoby się ono więcej w wodzie. Wtedy docierające do powierzchni pęcherzyki byłyby skażone.

 

Już widzisz czytelniku o co mi chodzi. Myślę że rozpuszczone w wodzie powietrze, gdy odległość od źródła promieniowania będzie duża, a tą odległość wypełniać będzie woda, to znajdujące się w niej powietrze odebrane w miejscu x, czyli w miejscu które oddalone jest powiedzmy o 10 metrów od miejsc napromieniowanych nie będzie już skażone. Woda pochłonie promieniowanie, zabierze jego energię. Skoro ona, to i rozpuszczone w niej inne elementy. Zatem i powietrze. Czy mam rację ? Myślę że tak. Rysunek poniżej wyjaśni w czym rzecz.

 

PROMIENIOWANIE RADIOAKTYWNE

RDAGJĄCY STRONĘ IRENEUSZ BORYCKI