TVP 11 - pozwól że wyjaśnię
Spadkobiercy geniuszu i telepatia oszustów

NATURALNE TELESKOPY KOSMICZNE

Tworzymy skomplikowane i bardzo kosztowne urządzenia do obserwacji kosmosu. Niektóre z nich umieszczamy w przestrzeni kosmicznej. Śmiem twierdzić, że natura od dawna rozwiązała ten problem. W niej istnieje wszystko, zatem i teleskopy, tak doskonale, że nawet trudno nam to sobie wyobrazić. Potrafią one przenieść obrazy odległych planet galaktyk, itp na dowolną odległość, rzędu miliardów lat świetlnych. Po prostu z dosłownego krańca wszechświata. Te obrazy są tak precyzyjne, że niosą w sobie obraz wnętrza atomu składowego np. planety i to w postaci trójwymiarowej. Przepraszam, czterowymiarowej, bo należy brać pod uwagę również czas. Chodzi o to, że możemy zobaczyć taką planetę, bądź jej atom w dowolnym punkcie jego istnienia. Czyli w czasie rzeczywistym i to mimo świetlnych odległości, również i obraz z uwzględnieniem czasu biegnięcia promienia świetlnego. Także z dowolnej chwili od momentu jego zaistnienia do czasu rzeczywistego, a jak się odrobinę zastanowić to okaże się, iż możemy go zobaczyć w czasie w którym on będzie w przyszłości. Czyżby cud, bo przecież nie znamy wszystkich składowych, które są i które zaistnieją w przyszłości, zatem stymulacja komputerowa w takim przypadku będzie nierzetelną. Nie czytelniku, nie o to tu chodzi. Ponadto wymagałoby to skomplikowanych programów komputerowych i ich samych o gigantycznych mocach.

 

Do obserwacji, do takich obserwacji wystarczą proste konstrukcyjnie płaskie urządzenia, coś w rodzaju kartki papieru, które każdy z na będzie mógł mieć w domu.   Foto czułej kartki papieru, a „komputerem” wykonawczym, tym dokonującym „obliczeń” będzie spolaryzowana nano materia. Będzie ona wsypaną do sfery i odpowiednie połączenie wyjść spowoduje taki a nie inny przebieg prądu elektrycznego. To się samo poukłada i skonfiguruje. Jedno będzie wpływać na drugie, odpowiednio samo się modyfikując. Jak wspomniałem ta modyfikacja będzie zależeć od układu połączeń wyjść. To działa na zasadzie zrównoważenia mostka. Zatem niepotrzebna jest w ogóle konstrukcja taka jaką posiada zwykły komputer. Stąd cudzysłów przy słowach: komputer i obliczeń.  

To potrafi zdekodować sygnał z tego co my nazywamy chaosem, czyli fali jednocześnie zmiennej amplitudowo i częstotliwościowo. Nie chodzi tu o minimalne zmiany tych wartości, chociaż i to również będzie dekodowane, ale cale spektrum. Od ułamka Hertza do giga.

Ich obraz będzie niósł nieporównywalnie więcej informacji niż ten np. z teleskopu umieszczonego w kosmosie. Brzmi jak bajka ?   A jednak jest to realne.

 

CDN.

 

IRENEUSZ BORYCKI.


RDAGJĄCY STRONĘ IRENEUSZ BORYCKI