TVP 11 - pozwól że wyjaśnię
Spadkobiercy geniuszu i telepatia oszustów

KOLOR ZIELONY

Kolor zielony

 

Coś co istnieje w naturze w olbrzymich ilościach jest jej na pewno potrzebne do normalnego funkcjonowania – nic nie dzieje się bez przyczyny.

Weźmy np rośliny. one oprócz tego, że są pokarmem regenerują atmosferę.

Czyli mamy już 2 niezbędne elementy istnienia roślinności.

Skoro już jesteśmy świadomi, że coś co występuje w niej w „nadmiarze” jest niezbędnym dla prawidłowego funkcjonowania eko sytemu, to zwróćmy uwagę na kolor. Kolor zielony, on jest również wynikiem istnienia roślin. Skoro jest go, aż tak bardzo dużo, to oznacza że jest on niezbędnym. Do tego stopnia jest on jej niezbędnym, że istnieją rośliny, które nawet w warunkach braku wegetacji ( zima ) emitują go do otoczenia. Takimi roślinami są drzewa i krzewy iglaste jak również niektóre liściaste, np bluszcz.

Tu nie chodzi o kojącą rolę tego koloru. Należy przypuszczać, że ta odseparowana od reszty częstotliwość fal elektromagnetycznych jest niezbędna do regeneracji czegoś. Tylko czego ?

Skoro roślina pochłania każdy rodzaj promieni za wyjątkiem zielonych. Czy to oznacza, że one są jej ( roślinie ) nie jest potrzebne ?

Śmiem twierdzić iż jest inaczej. Owy odseparowany od reszty kolor zielony wpływa na co2. Oddziałuje na niego wprowadzając go ściśle określone drgania. Wyjątkowo mocno dzieje się to tuż przy liściach. Teraz gdy co2 zostało „wytarowane” łatwiej jest go roślinie przerobić na c i o.

Wygląda na to, że te fale oddziałują na gazy, na co, co2 i inne.

Jeszcze jedna, popartą obserwacjami i dostępnymi wiadomościami to ta, że przy pomocy tego koloru natura widzi. On działa jak oczy.

W pierwszej chwili brzmi to dość dziwnie, bo od razu przychodzą na na myśl oczy, które widzą i ten kolor, tą częstotliwość. Jak zatem ona sama może być czymś co służy za wzrok ?

Otóż ta częstotliwość powoduje drżenie np c, o, co i co2. bardzo specyficzne drżenie, taki rezonans. Gdy teraz taki gaz dotrze do rośliny to ona odczyta go.On sam ma swoją oscylację z dodatkiem zieleni na nią wpływającą. Gdy to dotrze do rośliny to ona będzie „wiedzieć”, że dotarło do niej coś co ma w sobie to czego ona nie absorbuje.

Ponieważ same wspomniane gazy bez pobudzenia ich promieniowaniem elektromagnetycznym mają ruch swojego wnętrza nie czytelny dla rośliny to ona nie potrafiła by ich istnienia odczytać. Dopiero wzbudzenie tym kolorem powoduje taką możliwość.

To tylko jedna z hipotez elementów układanki.

Problem w tym, że jak wcześniej wspomniałem, niektóre z roślin emitują zieleń nawet w czasie braku wegetacji. Zatem tu może chodzić nie o rośliny, a raczej nie tylko rośliny.

Faktem jest że to pobudza gazy. Być może powoduje to „zmiękczenie” napięcia powierzchniowego i gdy wędrują one w atmosferze to łatwiej podlegają oddziaływaniom. Oddziaływaniom które powodują w nich zmiany, zmiany regeneracyjne.

Na podstawie dostępnych informacji śmiem przypuszczać, że przy użyciu koloru zielonego ( lub samego chlorofilu ), plus urządzeń do obserwacji w podczerwieni, z dodatkiem piasku ( kwarc ) i promieni słonecznych można zobaczyć wnętrze każdego organu jak przy wykorzystaniu aparatu rentgena. Jednak obraz w ten sposób uzyskany jak myślę będzie precyzyjny. Można by użyć określenia doskonały. To będzie trójwymiarowy, barwny obraz. Tak jakbyśmy konkretny organ wyjęli z ciała. Mało tego może być to dosłownie wybrany jego przekrój.

Co mi daje podstawy do takich stwierdzeń ?

Ogólnie dostępne jednak niezbyt popularne prawa fizyki dotyczące łącznie ROŚLIN – KWARCU – PODCZERWIENI – PROMIENI SŁONECZNYCH.

 

Opiszę to po kolei.

CDN.



częstotliwość oddziałująca na c i o

częstotliwość rezonansowa dla co i co2.

laser o zielonym kolorze światła

plus temperatura

plus ciśnienie

 

soczewki chlorofilowe

prześwietlanie jak rentgenem chlorofilowe.

inne

RDAGJĄCY STRONĘ IRENEUSZ BORYCKI