TVP 11 - pozwól że wyjaśnię
Spadkobiercy geniuszu i telepatia oszustów

KOMUNIKACJA Z OBCYMI

KOMUNIKACJA Z OBCYMI

Strona w przygotowaniu...

Sygnały od obcych. Oni nadają, czy nie nadają ?

Nasłuchujemy i nic, to znaczy że nie nadają. Nic bardziej mylnego.

 

Aby to zrozumieć musimy zahaczyć o tak zwaną ewolucję myśli. Ewolucję nauki i techniki. Ktoś odkrywa istnienie fal radiowych. Konstruuje się potem nadajniki wykorzystujące stałą wartość, czyli stałą częstotliwość, a moduluje się amplitudę ( modulacja Am )

lub w bardzo małym zakresie moduluje się częstotliwość. Generator nośnej jest nastawiony jest na stałą, ściśle określoną wartość. Potem jednak np. głos poddaje ją modyfikacji, lekko jak napisałem w nieznacznym zakresie zmieniając ją ( modulacja Fm ).

Powyższe przestawia nasze zrozumienie problemu, naszą ewolucję techniczną.

Jeden odkrył coś i przekazał reszcie. Następnie skonstruował funkcjonalne urządzenie. Inni nauczyli się tego i zaczęli ulepszać, modyfikować. Jednak kierunek ewolucji został już wyznaczony. Tym bardziej myśli poszły w tym kierunku, że łatwiej jest zbudować urządzenia nadawcze i odbiorcze wykorzystując stałą częstotliwość. Tak im, przepraszam nam się wydawało. Mocno to podkreślam TAK SIĘ NAM WYDAWAŁO. Masz rację czytelniku jeżeli pomyślałeś, że mimo pozoru większej komplikacji inny rodzaj modulacji okazał się prostszy i znacznie lepszy.

 

Zatem mogłoby to wyglądać zupełnie inaczej.

 

Cofnijmy się w czasie. Weźmy pod uwagę motoryzację. Na początku były dwa rodzaje napędów. Elektryczny i spalinowy. Rozwinął się ten drugi. Gdy jednak zaczyna brakować ropy wracamy do pierwszego. Można sobie wyobrazić gdzie to by dzisiaj było gdyby od początku rozwijał się tylko on.

 

Napisałem o nadajnikach radiowych że mogło być inaczej, zatem jak ?

Ano tak:

Odkryliśmy istnienie fal radiowych, a mimo to nie pokusiliśmy się o konstruowanie nadajników. Dlaczego ? Bo zorientowaliśmy się odpowiednio wcześnie, że każdy organizm emituje fale radiowe. Oczywistym jest, iż cały nasz organizm to konstrukcja działająca na zasadzie naczyń połączonych. Zatem taka wyemitowana przez niego fala radiowa niesie wszystkie o nim informacje. Poznając budowę poszczególnych organów i ich zsynchronizowanie z resztą pozwoliło nam na zrozumienie jak ukształtuje się charakterystyka tej fali.

 

Odkryliśmy fale dźwiękowe ( ruch powietrza ). Wiemy, że mówiąc jest mocno zmienna amplituda i częstotliwość jednocześnie. Gdy zobaczymy w fotografii smugowej rozprzestrzenianie się powietrza w czasie naszej mowy, to biorąc pod uwagę tylko ten obraz powiemy, że jest to czysty chaos. Okazuje się jednak, że to tylko pozorny chaos, bo wykorzystując inny organ ( inne urządzenie ) do odbioru mamy już precyzję.

 

Można bezpośrednio fale dźwiękowe zamienić na identyczne w kształcie fale radiowe. Tylko przy małych częstotliwościach w klasycznych urządzeniach mamy problem. Odbiorniki i nadajniki wymagałyby olbrzymich anten. Jednak jak zwykle to tylko pozory. Natura potrafi je odebrać bez najmniejszego problemu i nie potrzebne jej są gigantyczne anteny.

Zauważając że natura doskonale radzi sobie z problemami, także i z tym, zatem należy ją podglądać. Jak się okazuje w większości przypadków są to rozwiązania nad wyraz proste. Geniusz tkwi w prostocie. Jednak w pierwszej chwili patrząc na Ilość użytych elementów i ODPOWIEDNIEJ KONFIGURACJI POŁĄCZEŃ wydaje się to nam NIEZMIERNIE skomplikowane. Doskonałym przykładem są układy neuronów odpowiadających za działanie konkretnego organu. Zbiór neuronów odpowiadających za działanie konkretnego elementu organizmu nosi nazwę układu. Na tym przykładzie rozpatrzmy problem.

 

Każdy neuron połączony jest z innym w określony sposób. Biorąc pod uwagę ilość neuronów odpowiadających za konkretny organ i skomplikowany układ połączeń między nimi dochodzimy do wniosku, że jest to nad wyraz skomplikowane.

Gdy jednak będziemy mieli i inne wiadomości, tym razem z fizyki to poznamy zasadę działania takiego układu. I olśni nas. Okazuje się bowiem, że taka a nie inna konfiguracja połączeń wynika nie z góry ustalonego planu, a powstaje samoczynnie na zasadzie naczyń połączonych wynikających z kształtu organu dla którego jest on przeznaczony.

 

Ten problem opiszę oddzielnie, bo okazało się, że sieć połączeń stworzy się sama. Wystarczy tylko jeden prosty konstrukcyjnie element – neuron – i jego powielenie. Gdy teraz doprowadzimy do nich impulsy elektryczne z organu dla którego są one przeznaczone, to skonfigurują one swoje połączenia samoistnie.

 

Gdy tworzy się organ, w tym mózg w łonie matki, to w miarę jego wzrostu zwiększa się ilość neuronów. Impulsy biegnące od organu do neuronów samoczynnie konfigurują połączenia.

 

Właśnie kształt impulsów, który wynika z „kształtu” organu powoduje samoczynne takie a nie inne połączenie między neuronami. Organ jest jeszcze nie kompletny, to i ilość neuronów nie jest kompletna. Jednak już jest komunikacja między neuronami a organem, zatem konfigurują się połączenia. Organ rozwija się, zatem wzrasta ilość neuronów w układzie i ten nowo dodany po przez, jak wspomniałem taką a nie inną charakterystykę impulsów wynikającą z właściwości ( konstrukcji ) narządu samoistnie komponuje swoje połączenia z resztą i tak krok po kroku.

 

To jak się okazuje jest bardzo proste, a ilość połączeń nie ma znaczenia ( one same się łączą ). Po prostu nie musimy tym sobie zawracać głowy. Takie powstawanie układu neuronów tłumaczy przy okazji jak prosto i inaczej układają się one u różnych ludzi. Niby taki sam organ, a jednak nie co inny zatem i układ połączeń między neuronami także musi być inny. Ilość połączeń i ich różnice u różnych osobników powodowała, że wydawało się nam iż rozszyfrowanie tego wszystkiego graniczy z cudem.

 

PRZERWIJMY NA CHWILĘ TE ROZWAŻANIA I ZAJMIJMY SIĘ SŁOŃCEM. BĘDZIE TO NAM POTRZEBNE DO UKŁADANKI - ŁĄCZNOŚĆ Z OBCYMI.

 

Promieniowanie słoneczne niesie w sobie również promieniowanie X jednak jest to tak słabe, że nieszkodliwe. Problem w tym, że nie potrafimy wykorzystać go np. w celu oglądania wnętrza ciała tak jak się to dzieje gdy użyjemy aparatu rentgena. Jednak natura sama sobie z tym problemem poradziła. Wystarczą jej tak małe dawki jakie niosą w sobie promienie słoneczne. Nie musimy budować żadnych urządzeń technicznych typu: aparat rentgena, tomograf komputerowy itp. aby oglądać wnętrze organizmu ( i nie tyko ) potrzebne jest nam światło słoneczne i liście. Tak zwykłe zielone liście. Aby pójść dalej przypomnijmy sobie takie dziwne, a jednak istniejące obrazy. Chodzi o widzenie rzeczy odległych.

 

Pierwszym jest fata Morgana i wszystko co z tym się wiąże. Czyli piasek, konkretnie kwarc, jego właściwości, np. rezonatory kwarcowe. Następnie liście i również wszystko to co z tym się wiąże, chlorofil, itd.

 

Pytanie - czy zastanawialiśmy się do czego potrzebny jest naturze kolor zielony ?

Jest go tak dużo że na pewno jet on do czegoś jej potrzebny.

Łącząc wiadomości o promieniach słonecznych i liściach możemy już stworzyć soczewkę. To nie żart ( opiszę to później ).

 

Kolejne informacje to samo układanie, samo konfigurowanie się połączeń między neuronami i prostota ich konstrukcji. Nie tu nie ma pomyłki. Mimo pozoru niezwykłej komplikacji układu neuronów, np. odpowiadających za wątrobę jest to nad wraz proste. Wystarczy wytworzyć tylko jedno proste w działaniu urządzenie i powielić je. Następnie umieszczając je wszystkie w zbiorniku z płynem i podłączając pod impulsy elektryczne biegnące nerwami od wątroby a same ułożą się w odpowiedni sposób, odzwierciedlając parametry tego organu.

 

POWIĄZANIA

sygnały od obcych

Bóg

natura

organizm

MEDYCYNA

układy neuronów odzwierciedlają kształt i stan organu – impulsy wynikają automatycznie na zasadzie naczyń połączonych - siłą rzeczy można wiedzieć jak powinien wyglądać impuls wzorcowy + jego modyfikacja wynikająca z odmiennego od wzorcowego kształtu organu.

 

W młodym organizmie będą one automatycznie niosły w sobie informacje o tym co jest potrzebne organowi do prawidłowego jego funkcjonowania i regeneracji. Należy jednak pamiętać, iż układy odpowiadające za poszczególne organa są między sobą również połączone. To wszystko funkcjonuje na zasadzie naczyń połączonych i zrównoważenia mostka. Zatem impuls wzorcowy kształtują również i tamte informacje. Ponieważ impulsy, bądź pojedynczy impuls zostaje potem wkomponowany w te wytworzone w konkretnym układzie, zatem zmiany wynikające z tego faktu mogą być tak bardzo subtelne, że praktycznie nie zauważalne.

 

Są one jednak tylko pozornie mało widoczne, bo po odpowiednim rozkodowaniu impulsu okaże się, iż są to bardzo duże różnice. One natomiast inaczej już wpłyną na organ. Będzie on inaczej się regenerował. Pozornie gdy w pierwszej chwili do regeneracji użyjemy tylko tych wytworzonych w kładzie odpowiadającym za organ bez tego dodatkowego to organ się nam również zregeneruje, jednak w perspektywie czasu zmiany odbiegające od wzorca będą w nim coraz bardziej widoczne. To taka bajka o jeżyku i chomiku. Użyjmy teraz impulsów ukształtowanych i przez ten dodatkowy. Okazuje się, iż organ regeneruje się tak samo jak wcześniej jednak i perspektywie czasu czyni to również.

 

Biorąc to wszystko pod uwagę dochodzimy do wniosku, że to jest tak bardzo skomplikowane , że tylko twórca takiej doskonałej konstrukcji wie o co w tym chodzi.

Gdy jednak podejdziemy do tego jak do budowy pojedynczego układu neuronów, który jak się okazało sam się kształtuje i konfiguruje z resztą, powtarzam i mocno to podkreślam SAM SIĘ KSZTAŁTUJE I KONFIGURUJE, to zrozumiemy, że i połączenie między układami samo się skonfiguruje. Nie musimy rozumieć jak, ale to naprawdę działa, działa samoistnie na zasadzie naczyń połączonych.

 

Załóżmy, że jeden z organów tak się zniekształcił, że gdyby reszta nie została temu podporządkowaną to spowodowałoby to śmierć całego organizmu. Gdy jednak informacje z tego chorego organu docierać będą do innych, to te będą modyfikować się do tych zmian. Oczywistym jest, że każdy z organów zacznie stopniowo odbiegać od wzorca. Co oznacza, że w perspektywie czasu organizm osiągnie stan nie możliwy do funkcjonowania. Finałem również będzie śmierć jednak stanie się to o wiele później niż gdyby ich nie było.

 

Problem polega na tym, że to inne organy powinny wpływać na ten chory i go leczyć.

…...................

jednak on wysyła informacje do nich, a one się przez to zmieniły i informacje z tymi zmianami dotarły do chorego organu i on się leczy, jednak przerwana już została doskonałość regeneracji. Jest coraz gorzej i gorzej i organizm się „starzeje”

 

Nie widzimy tego, bo według nas od raz się starzejemy. Najpierw dorastamy, osiągamy stan „doskonałości” i potem starzejemy. Gdy jednak weźmiemy pod uwagę fakt, że niektórzy dłużej są młodzi, dłużej mają stan doskonałości, potem dłużej żyją, to zaczyna nam coś świtać. Jednak twierdzimy, że to geny i mamy rację. Jednak zapominamy o innych elementach.

Ewolucja to też jest fakt. Dowodzi ona genialności twórcy. Skoro tak to oznacza, że nasza zmiana w układzie neuronów wynikła z choroby, która wpływa na zmianę innych organów zostaje wkomponowana w doskonały wzorzec i przekazujemy potomstwu zniekształcony kod dna.

 

od zera - do - doskonałość - potem od do zera

odczyt najpierw od zera do powiedzmy 10 potem od 10 do zera

gdyby wyeliminować odczyt od 10 do zera to byłby stan D

 

organizm zapamiętuje infekcje

komórka musi się dzielić - zasada naczyń połączonych i zrównoważenia mostka

 

elektryka sterująca komórką

elektryka sterująca organem

chemia sterująca komórką

chemia sterująca organem

w sumie galwanizernia

 

pamięć

przebicia między nerwami

przebicia między układami neuronów

sawanci

 

podłączenie pod obszar świadomości układów neuronów które do świadomości bezpośrednio nie docierają.

Sterowanie podłączeniami układów neuronów do świadomości

 

impulsy obrazu organu kontra ekg

 

układ nerwowy

 

zmiany w nowym dna gdy jedno dna modyfikuje drugie - jaki będzie wygląd trzeciego

 

dna jest stałe jednak przy każdej replice dna się skraca.

 

Wciąż dostarczmy organizmowi inne dna w postaci pokarmów, oddychając wdychamy pyłki które mają dna. Czy tamte dna modyfikują nasze ?

Nasze silne tamte słabe ale wpływa i skraca nasze ( wolno ale systematycznie wciąż je osłabia ).

 

sterylne warunki i pokarm czysto chemiczny bez dna.

 

Podejść do pokarmu na zasadzie dna. Jakie dna spożywane będzie korzystnie modyfikować nasze dna ?

 

Biblia – owoce drzew życia

czyli korzystne dna dla naszego.

Odżywianie się samego dna - czym się żywi dna ?

 

20 takich samych charakterystyk impulsów elektrycznych, jednak każda z nich została wytworzona w inny sposób, inne składowe.

1 - z jednego

2 - skład ze 100

 

po rozkodowaniu jedna wpływa korzystnie na organ A a druga negatywnie.

 

natomiast na organ B ta, która na poprzedni wpływała pozytywnie teraz szkodzi a negatywna regeneruje go.

 

Organ „uszczuplił” się jednak układ neuronów funkcjonuje według starych zasad. Powstaje nadmiarowy impuls który 1- powoduje stany chorobowe / 2 - ? / 3 – brak zwrotnej spowoduje 1 – przekonfigórowanie się układu ( zubożenie ) / 2 – modyfikację innych impulsów docierających do organu w celu jego rekonstrukcji. / 3 - ?

 

EDEN

zapis na obudowie dna wszystkich informacji, w tym jak wyglądało dna innych organizmów pozwoli odczytać dna drzewa życia.

 

Atom żywej komórki – czym różni się od atomu materii nieożywionej.

 

Inny rodzaj „dna” niż mają żywe organizmy - materia nieożywiona

RDAGJĄCY STRONĘ IRENEUSZ BORYCKI