TVP 11 - pozwól że wyjaśnię
Spadkobiercy geniuszu i telepatia oszustów


 



TEORIA NIEDOPUNKTU


 
   
 

MOJE ZDROWIE - RAK - GUZ SIĘ POWIĘKSZYŁ

BRUDNOPIS

ATOM DO TEORI NIEDOPUNKTU



 





OPĘTANIE – EGZORCYZMY

 

O MNIE – PO PROSTU JA 

   

 

TECHNICZNA EWOLUCJA RÓWNOLEGŁA

 

PREZYDENT USA

 

U PANA BOCA ZA PIECEM

 

PROJEKCJA PSYCHIATRYCZNIE

 

WIDZIEĆ WNĘTRZE CIAŁA

 

JAN ŻABIŃSKI – EWOLUCJA ZOO

 

 

STAROŻYTNI KOSMICI


 

EKO PRĄD

 

PODGRZEWANIE HOT DOGA

 

ALKOHOL Z LIŚCI KLONU

 

NATURALNY BURSZTYN UZYSKANY W SZTUCZNY SPOSÓB

 

 

CUD”


 

SKĄD SIĘ BIERZE POPYT NA MIESZKANIA – KOVID – MŁODZI BŁAGAM OSTROŻNIE

 

KOVIDOWA BAŃKA SPEKULACYJNA

 

KORONA TEORIA SPISKOWA

 

KORONA PO RAZ KOLEJNY

 

DEPRESJA UBOCZNY SKUTEK KOVIDA

 

TO JUŻ NIE TEORIA SPISKOWA – TO FAKTYCZNY SPISEK

 

ROZRUCH W EUROPIE Z POWODU KOVIDA

 

KOVID – CZYLI ZABAWA W NIESKOŃCZONOŚĆ

 

JESZCZE JEDNA Z PRAWD O KOVIDZIE

 

 

TELEPATYCZNIE W DEPRESJĘ – KTO NAS W NIĄ WPĘDZA ?

 

NIEBEZPIECZEŃSTWA KTÓRE WIDZĘ

 

 

DUDA I SUTKOWSKI

 

SYLWESTER KURSKIEGO

 

SUTKOWSKI KLAKIEREM WŁADZY

 

 

KORONA – RAK – POHP -

 

REGENERACJA PŁUC PO POHP – CZY TO MOŻLIWE ?

 

 

OWCE BEZ PASTERZA 1 – WSPÓLNOTA CHRZEŚCIJAŃSKA PUŁAWSKA

 

OWCE BEZ PASTERZA 2 – WSPÓLNOTA CHRZEŚCIJAŃSKA PUŁAWSKA

 

WSPÓLNOTA CHRZEŚCIJAŃSKA PUŁAWSKA – DOKTOR SOLFERIUS

 

BIBLIA SENS SŁÓW

 

BIBLIA SENS SŁÓW – TESTAMENT

 

OWCE BEZ PASTERZA

 

PASTOR LESZEK

 

CZY BÓG ISTNIEJE ?

 

 

W CO NAPRAWDĘ GRA ŚWIAT

 

NIEMCY CHCĄ ZREZYGNOWAĆ Z BOMBY JĄDROWEJ NA SWOIM TERYTORIUM

 

WSTĄP DO WOJSKA POLSKIEGO

 

RODEM Z PRL-u – WYKORZYSTYWANIE NASZEJ LUDZKIEJ NAIWNOŚCI

 

DOSTĘP DO GRANICY BĘDĄ MIELI W PRAKTYCE TYLKO DZIENNIKARZE TVP

 

MAZOWIECKI PRZED KAMERAMI - ( w podtekście „telepatia” )

 

RZĄDZĄCY

 

 

SŁUŻBY SPECJALNE – czy posługują się tym zjawiskiem

 

 

W CO GRAJĄ NIEMCY ?

 

PRAWDZIWE PRZYCZYNY SYTUACJI NA BIAŁORUSI

 

CZY GROZI NAM WYJŚCIE Z UNII EUROPEJSKIEJ ?

 

 

PRZYPOMNIENIE – TROCHĘ HISTORII – KUKLIŃSKI – o mnie także

 


PANIKA ENERGETYCZNA

 

CO TO JEST GENIUSZ

 

GENIUSZ KONTAKTUJE SIĘ Z OBCYMI

ZIEMIA KOELACJE DLACZEGO CIEPLEJ PELTIER

Strona w przygotowaniu...

ZAPIS PAMIĘCI MÓZGÓW WSZYSTKICH ŻYWYCH ORGANIZMÓW OD POCZĄTKU ICH ISTNIENIA NA ZIEMI NA OBUDOWIE KODU DNA KAŻDEJ ISTOTY

 

Istnieje „dziwne” zjawisko przypominające w działaniu telepatię. Przypominające bo w odróżnieniu od klasyki słowa telepatia jest ono czysto fizycznym w pełni wytłumaczalnym zjawiskiem, którego doświadczać muszą, powtarzam muszą ludzie gdy są spełnione określone warunki. OPISAŁEM JE NA STRONIE tvp11.pl

 

Zrozumienie zasady jego działania, przy rozwinięciu wyobraźni pozwoliło połączyć w logiczną całość i inne zjawiska, których doświadczanie kojarzyło się nam z metafizyką, para normalnością, prawie z cudem.

 

Tylko należy pamiętać, iż cud to zjawisko którego działania nie potrafimy zrozumieć, a cytat biblijny tak określa wiarę - WIARA TO OCZEKIWANIE RZECZY REALNYCH CHOĆ NIEWIDZIALNYCH – realnych, powtarzam realnych, co oznacza że cud to jest tylko zjawisko którego zasady działania nie potrafimy zrozumieć – zrozumiemy i przestanie być ono cudem.

 

Owe zjawiska, które rozwijając wyobraźnię połączyłem w logiczną całość stały się być czysto fizycznymi ( one były takimi zawsze, tylko my nie potrafiliśmy zrozumieć jak to jest uporządkowane z prawami fizyki ).

 

TYMI ZJAWISKAMI SĄ:

PAMIĘĆ ORGANÓW

WIDZENIE „SIEBIE” Z POPRZEDNICH „WCIELEŃ”

 

Uważny czytelnik zauważy, że niektóre słowa ująłem w cudzysłów. Tytuł tego artykułu już wyjaśnia dlaczego tak się stało a brzmi on - ZAPIS PAMIĘCI MÓZGÓW WSZYSTKICH ŻYWYCH ORGANIZMÓW OD POCZĄTKU ICH ISTNIENIA NA ZIEMI NA OBUDOWIE KODU DNA KAŻDEJ ISTOTY



Można „sczytać” swój własny mózg aby wiedzieć kim jest ( był ), co myślał, co czuł, co widział, co słyszał zupełnie ktoś inny i nie trzeba w tym celu być w ogóle zsynchronizowanym z drugim człowiekiem pani Agato ( a tak się dzieje obecnie przy korzystaniu z metody nazywanej ZOBRAZOWANIEM, WIZUALIZACJĄ. OD TAKA W CUDZYSŁOWIE „telepatia” ). Jest dowiedzionym o istnieniu tak zwanej pamięci organów. Po przeszczepie organu zdarza się, iż biorca organu zaczyna lubić to co lubił dawca.

 

JAK TO TŁUMACZĘ ?

Czym starszy organizm tym słabsze jego przebiegi, w tym jak myślę i te mózgowe lub, mamy różne impulsy przebiegające między neuronami

.................   .......................  ....................

wynikające z nieco odmiennych neuronów i połączeń między nimi. Siłą rzeczy jeden człowiek ma lepsze przebiegi, drugi słabsze i to nie zależnie od wieku.

 

Załóżmy że te które istniały u dawcy miały większą moc niż te które są u biorcy.

 

Uwzględnijmy i to że mózg w czasie operacji był w stanie śpiączki farmakologicznej, a to powoduje osłabienie przebiegów między neuronami.

 

Plus być może niewielkie różnice samych charakterystyk impulsów między

........................... .............. .......................

organizmami ( gdybyśmy zmierzyli je wcześniej, u przyszłego dawcy i przyszłego biorcy były by one minimalne ).

 

 

Zatem łatwo było by je zsynchronizować, a uwzględniając jeszcze jeden element, czyli większą sprawność fizyczną organizmu dawcy, impulsy były być może i z tej racji silniejsze, to udało się nimi zastąpić impulsy biorcy.

 

impulsy mózgu

 

Piszę zastąpić impulsy, tylko skąd się one wzięły ?

Należy pamiętać, że przebiegów mózgowych dawcy już niema - nie ma jego mózgu tylko zupełnie inny jego organ przeszczepiony biorcy.

 

 

 

 

ZATEM PEWNIKIEM JEST, IŻ TO NOWY ORGAN TAK ODDZIAŁAŁ, ŻE ZDOMINOWAŁO TO W TAKI SPOSÓB MÓZG BIORCY.

..................... .............................

 

 

Samo nasuwa się pytanie w jaki sposób jest to tam zapisane ?

Pierwsze co większości ludzi przychodzi do głowy to kod DNA.

 

Mi również, jednak rozwinąłem nieco wyobraźnię i doszedłem do wniosku, że nie jest to konkretny układ genów.

 

Moją wyobraźnię pobudził jeszcze jeden element „paranormalnej” układanki. Zdarza się, że ludzie wprowadzeni w stan hipnozy „pamiętają siebie z poprzedniego wcielenia”

 

Ponieważ ja wieżę w Boga a nie w reinkarnację, jednak dając wiarę takim opowieściom zacząłem zastanawiać się co w tym jest.

 

Gdy połączyłem to z pamięcią organów olśniło mnie. To musi być zapisane nie w genach, to nie zmiana pojedynczych elementów kodu DNA, a zapis na jego „obudowie” jak zapis na płycie gramofonowej.

 

Patrząc na fotografię, która jest okładką tego artykułu i rysunek poniżej zrozumiecie państwo o co mi chodzi.

..................... ............................... ..........................................

W tym olśnieniu utwierdził mnie jeszcze fakt, że DNA wciąż się replikuje. Poprzednie ulega zniszczeniu ale działa replika i dzieje się to non stop. Zatem na obudowie DNA wciąż są zapisywane nowe dane.

Jeżeli jest tak jak myślę, to znaczyłoby iż mamy tam zapis pełnej zawartości wszystkich mózgów naszych przodków - ojca, dziadka, prababki itd.

 

To tłumaczyło by taką „reinkarnację” o której opowiadają ludzie w stanie hipnozy.

 

Taka „reinkarnacja” to nic innego jak odczyt przez mózg w czasie hipnozy przeżyć przodków ( dziadka, prababci itd. ) zapisanych na obudowie naszego DNA.



Jak wspomniałem odrzuciłem zapis w postaci kodu DNA, dlaczego ?

 

Otóż DNA, jego wewnętrzne ułożenie, to informacje o konstrukcji mechanicznej organizmu, a nie o zawartości tego co człowiek przeżył, co myślał, itd.

 



Ponadto gdyby to był zapis we wnętrzu powstawałoby pewne ograniczenie - bo ile organizmów mogłoby w ten sposób zapamiętać DNA, do ilu pokoleń wstecz ?

................................. ...............................

COŚ MI TU NIE PASOWAŁO, bo założyłem, że tu niema żadnych wstecznych ograniczeń. Zatem zapis musi być zupełnie innym i utwierdziło mnie to w myślach typu - ON JEST UTRWALONY NA OBUDOWIE DNA.

 

Żyjąc, nasz mózg zapisuje różne informacje, również te których nie jesteśmy świadomi, np. pracując na klawiaturze komputera skupiamy się na niej, jednak kąt oka rejestruje obrazy których istnienia jesteśmy świadomi, jednak nie wiemy co tam jest.

 

Nasza koncentracja i konstrukcja oczu powoduje, że owe obrazy są jakby poza naszym odbieraniem ich, jednak mózg je rejestruje i zapisuje.

 

 

WEDŁUG MOJEJ TEORII MÓZG TO PRZETWARZA I KONFIGURUJE. NASTĘPNIE JEST TO ZAPISYWANE NA OBUDOWIE KODU DNA W CZASIE GDY TWORZY SIĘ REPLIKA.

 

Tą metodą przekazujemy przyszłemu potomstwu wszystko to co przeżyliśmy, również i to to co było rejestrowane poza naszą świadomością. Tą metodą każdy z nas ma zapis wszystkiego co przeżyli nasi przodkowie ( jeszcze jedno, to jest analog, zatem informacje mogą być zapisywane do nieskończoności ).

 

Ten zapis ujawnić się może gdy jesteśmy wprowadzeni w stan hipnozy.

 

 

Odłączona jest nasza świadomość i jakiś układ neuronów, którego zasady działania jeszcze nie znamy powoduje odczyt z obudowy kodu DNA.

 

Tu ponownie rozwinąłem wodze wyobraźnię, skoro jest tam zapis zawartości mózgów naszych przodków, to czy możliwym jest tam zapis zawartości mózgów wszystkich ludzi, nawet tych obecnie żyjących z którymi nigdy nie mieliśmy i nie będziemy mieć styczności ?

 

Jeżeli tak, to jak dostają się informacje o tym do naszego mózgu ?

 

Udało się, tak jest możliwość dotarcia i zapisu zawartości mózgów ludzi z którymi nigdy się nie spotkamy i niespotkaliśmy i nie potrzebne są do tego techniki, które wy psychiatrzy stosujecie, jak to nazywacie do prowadzenia pacjenta ( „telepatycznego”sterowania ludźmi jak lalkami ).



JAK ZATEM TO SOBIE WYOBRAŻAM ?

 

Wzrok, po prostu wzrok, a być może i inne zmysły. Rozmawiając z kimś, gdy

.............................. .............................. ......................

 skrzyżuje się nasz wzrok, to przekazywane są kompletne informacje o zawartości mózgu rozmówcy. Nie jesteśmy tego świadomi, ale informacje zostają przekazane i zapisane w sposób dla nas świadomie nieczytelny.

 

Że informacje docierają od mózgu do oczu, a nie tylko od oczu do mózgu, to jest dowiedzionym, np faza snu ren. Gdy nam się coś śni to nasze gałki oczne pod powiekami obracają się.

 

Załóżmy, iż nasz rozmówca wrócił właśnie z Australii i rozmawiał z Aborygenem, a myśląc takimi kategoriami „zapisał” w swoim mózgu zawartość przeżyć tego rdzennego Australijczyka, zatem i my mamy zapis zawartości mózgu Aborygena.

 

RYS.

 

Czytelnik zada pytanie poprzedzając je pewnymi wyjaśnieniami -

 

ZAWARTOŚĆ wszystkiego co człowiek przeżył jest olbrzymią, ZATEM JAK MOŻLIWYM JEST Przesłanie takiej gigantycznej pojemności W CZASIE KRÓTKIEJ CHWILI ?. Ponadto czym większa zawartość, to tym więcej miejsca potrzeba aby to pomieścić, to jak ma się to tam zmieścić ?

 

Nawet jeżeli można bardzo dużo, to w nieskończoność to się nie da, kiedyś musi zabraknąć miejsca ( nic bardziej mylnego – jest to bardzo bardzo proste i można to zapisywać naprawdę do nieskończoności ).



Odpowiedź na to pytanie jest naiwnie prostą, a czas nie stanowi problemu. Jak to zrobić przedstawię w oddzielnym rozdziale.



Tu powiem że możliwym jest zagęszczenie dowolnie dużej pojemności do jednego impulsu ( piku ).



WSZYSTKO RAZEM, to bardzo śmiała teoria, jednak nie pozbawiona realności. Jej rozwinięciem jest zrozumienie istnienia wielu chorób psychicznych, których według Jacka Wciórki geneza dotychczas nie, jest znaną.

 

Jest to próba uświadomienia oszustom pokroju Jacka Wciórki a także tchórzom i innym naukowym dyletantom, że istnieją inne, bardziej doskonałe metody aby poznać czyjeś myśli i to metody bez zdalnej ingerencji na delikwenta poddanemu takiemu działaniu.

.......................................... ..................... . ...........................

Metody które nie powodują szkód, nie niszczą psychiki, nie gubią ludzi w tym z pamięci.

 

Metody które nie powodują odbioru przebiegów mózgowych oprawcy zakłócających przebiegi własne człowieka - tak dobrze rozumiecie, ten tekst dotyczy was, ludzi bezprawnie śmiących się tytułować lekarzami, bezprawnie z moralnego odniesienia panie i panowie psychiatrzy.

 

 

Takie zrozumienie problemu pozwala wyjaśnić istnienie wielu dotychczas nie zrozumiałych chorób „psychicznych” .

 

TO TŁUMACZYŁOBY ICH GENEZĘ.

 

To podłączenie pod obszar świadomości pacjenta zapisu zawartości mózgu innego człowieka, który znajduje się na obudowie NASZEGO DNA - jego osobowość zastępuje oryginalną, albo osobowości się przemieszają.

 

Tak, to pozwalałoby zrozumieć pochodzenie chorób typu: PODWÓJNA OSOBOWOŚĆ, ROZDWOJENIE JAŹNI I WIELU, WIELU INNYCH PANIE NAUKOWY OSZUŚCIE JACKU WCIÓRKO, KTÓRY TWIERDZI, IŻ SĄ TO CHOROBY NIEZNANEGO POCHODZENIA.

 

 

Jest wielce prawdopodobnym, iż powstało połączenie, lub uaktywniło się ono, połączyło się z obszarem naszej świadomości.

 

 

Być może istnieje układ lub układy neuronów odpowiadających za odczyt z

zapisu na obudowie kodu DNA.

 

 

Przecież nie znamy, nie wiemy za o odpowiada 70% naszego mózgu.

Być może w tych 70 % są układy odpowiedzialne i za to. Zrządzeniem losu zostały one połączone pod obszar naszej świadomości.

 

Połączenie mogło powstać w wyniku zmian organicznych - chorobowych - tak jak jest prawdopodobnym, iż obszar aktywny w czasie snu ren w wyniku nadużywania alkoholu przerwał „izolację” separującą go od obszaru świadomości i delikwent ma delirium.

 

Przerwanie takiej „izolacji” powstaje również gdy człowiek zostaje pozbawiony

........................ ........................ ................................

 snu. Chce się spać, a mimo to nie pozwala się człowiekowi zasnąć, to po pewnym czasie na jawie ma się omamy - według mnie obszar świadomości w wyniku zmęczenia połączył się z obszarem aktywnym w czasie snu ren.

 

Logicznym wydaje się wniosek, iż to nie choroba psychiczna a neurologiczna - wadliwe połączenia między układami neuronów.

 

 

WRACAM DO ZAPISU W DNA.

 

Aby to wszystko się pomieściło, powinno wyglądać to miej więcej tak jak w użytym poniżej porównaniu. Puszczamy z dwu różnych magnetofonów, dwie nagrane taśmy i nagrania tych dwu nagrywamy na trzecią. Tą metodą będziemy mieli dwa nagania, każde powiedzmy po 30 minut nałożone na siebie i mieszczące się na jednej taśmie o takiej samej pojemności.

 

Postępując tak dalej zapiszemy nieskończenie wiele, tylko będzie to bardzo pomieszane, ale po obróbce to się da odczytać.

 

 

Jest oczywistym, iż sposób kodowania zapisu naszych przodków jest inny niż ten z zapisu informacji docierających wzrokiem, a raczej należałoby napisać - prawdopodobnie jest inny.

 

 

Kolejnym sposobem dotarcia informacji mogą być fale mózgowe.

....................................................... ...............................

Nasze mózgi są o wiele wrażliwsze niż przyrządy pomiarowe.

 

Być może i w ten sposób docierają informacje o zawartości innych mózgów.

 

Tu jak myślę psychiatrom będzie to łatwiej zrozumieć, sami stosują technikę, którą można nazwać „telepatią”, w cudzysłowie, bo jest to czysto fizyczne w pełni wytłumaczalne zjawisko, którego doświadczać muszą ludzie jeżeli są spełnione określone warunki ( jednak wasza obłuda – hipokryzja - powoduje, iż stało się tajemnicą Poliszynela ).

 

Myśląc moimi kategoriami może okazać się prawdziwą informacja, iż w naszych mózgach jest zapis danych wszystkich mózgów ludzi od początku ich istnienia.

 

Rozwijając tą teorię jeszcze bardziej, jest tam zapis wszystkich żywych organizmów, również i to jak wyglądało ich DNA.

 

Zapis o ułożeniu i składowych DNA - jednak nie w postaci samego DNA a tylko kompletnej informacji o nim i zapis ich „mózgów”.

 

W cudzysłowie, bo biorę pod uwagę także bakterie i wirusy.

 

Może być i tak, że nowe tworzą się w takiej, a nie innej konfiguracji właśnie dlatego, iż nasza konfiguracja jest obecnie taka - może oddziaływać na to zapis pamięci mózgów.

 

Gdy poziom rozwoju, lub innego elementu osiągnie zaprogramowaną wartość - jakiś kod informuje, odpowiednio zakodowana fala elektromagnetyczna, iż tak jest.

 

Taki przekaz działa nie na zasadzie inteligencji, a na zasadzie naczyń połączonych i zrównoważenia mostka.

 

Wtedy organizmy zewnętrzne skonfigurują się z uwzględnieniem danych również z nas.

 

JAKI BYŁBY CEL TAKIEGO DZIAŁANIA ?

 

1 Aby przyroda mogła zaingerować gdy jakiś czynnik ( organizmy ) bierze nadmierną przewagę - powoduje to równowagę - lub zmianę konfiguracji przyrody na zasadach, które ustalają wspomniane informacje, aby jedno mogło uzupełniać drugie ( wzajemnie się "karmić").

 

Słowo karmić to przenośnia, można jednak zastosować je również dosłownie.

.......................... .......................... ..............

Zmieniłem u siebie parametr xx, to w perspektywie czasu mogłoby to spowodować, że trującym stanie się dla mnie pokarm powstały z rośliny yy, a przekazując jej w taki zdalny, niezależny od nas sposób informację spowodujemy, iż i po kilku pokoleniach i ona zewoluje w odpowiednim kierunku.

 

Jest oczywistym, iż aby np. fauna wykorzystała to, nie wystarczy informacja od jednego osobnika. Taka informacja dobrze zostanie zapisaną, jednak jej wartość będzie zbyt słabą aby oddziałać ( tu jest olbrzymie pole do popisu dla wyobraźni aby to wyjaśniać. koniecznym jest również przeprowadzanie doświadczeń dla weryfikacji hipotez. Będę na bieżąco uzupełniał informacje ).



2 GLOBALNY KATAKLIZM.

Prawie wszystko ulega zniszczeniu.
Przy życiu pozostają tylko nie liczne organizmy. Jednak budulec to tworzenia życia istnieje (
RNA ). Korzystając ze wspomnianego zapisu i oddziaływań to wszystko może się odtworzyć ( „ewolucja” ).

 

Napisałem że RNA, czyli budulec z którego powstaje DNA istnieje. Jak to możliwe ?

 

Ogólnie przyjęta jest hipoteza, że na ziemi najpierw były opary szkodliwych gazów i wyładowania atmosferyczne i dopiero potem powstała pierwsza komórka, pierwsza bakteria, pierwszy wirus.

 

Ta hipoteza o gazach okazała się być prawdziwą.

 

Przeprowadzano doświadczenia. Powodowano parowanie gazów cieplarnianych i wody. Wędrowały one przez rurkę gdzie było iskrzenie imitujące wyładowania atmosferyczne ( burze ).

 

Po kilku nie przerwanych tygodniach takiej „zabawy” na dnie naczynia zaczęła osiadać brunatna, mocno cuchnąca maź. Gdy ją zbadano okazało się że jest to kwas RNA czyli budulec do kwasu RNA.

 

Samo nasuwa się pytanie jak ludzie odkryli że najpierw były takie wyładowania ?

 

Badanie naukowe to raz, dwa do wyobraźnia połączona zapewne z podrzutem myśli od istot wyżej rozwiniętych ( Aniołowie ), a jak to wszystko ma się do wiary w Boga ?

............................................. .....................

Jeżeli stwarzanie i dzień biblijny nie będziemy brali literalnie, a skorzystamy z innych wersetów w biblii, to to się układa w jedną logiczną całość. W biblii napisane jest również, że dla Boga jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. To jest ta furtka, którą pokazano człowiekowi, aby zrozumiał iż czas opisany w biblii, to nie literalny czas, a czas obejmujący pewien cykl , w tym przypadku stworzenia.



3 MY SAMI.
M
ożemy podświadomie w konkretnych sytuacjach korzystać z pamięci tamtych
„mózgów”
( ich zapisu na obudowie naszego DNA ), a to ułatwi nam życie - powiemy o kimś, kto potrafi w ten sposób korzystać ze swojego mózgu, że jest wyjątkowo inteligentny.

 

]4 PODOBNIE Z NOWO NARODZONYMI ORGANIZMAMI.

One oprócz ułożenia genetycznego skorzystają z opcji zapisanych w takiej "dziwnej" pamięci.

 

Organizm będzie korzystał z tamtego, zapisywał w swoim mózgu tamte dane bezpośrednio w czasie swojego rozwoju, jednak tamte dane selekcjonowane będą zależnie od stanu miejsca w którym rozwija się ten organizm. To znaczy od tego co w konkretnej chwili robi, o czym myśli i rozwiązując problem mózg odczytuje dane z pamięci obudowy DNA i już zapisuje je w klasycznej pamieći.

 

WSZYSTKO DZIAŁA NA ZASADZIE NACZYŃ POŁĄCZONYCH.

 

WIARA

Dowodziłoby to bezprzewodowych wzajemnych oddziaływań działających na zasadzie „fal radiowych”

 

Być może jest to początek do pragmatycznego zrozumienia słów - WIARA CZYNI CUDA - Czy to wszystko tak właśnie wygląda ?

 

Nie wiem, ale jest to zdroworozsądkowe. Są tu połączone w logiczną całość dostępne informacje

 

PAMIĘĆ ORGANÓW

REINKARNACJA”

 

 

Tak, to wydaje się być bardzo prawdopodobnym.

................................... ......................................................

PANIE NAUKOWY DYLETANCIE, TEN ARTYKUŁ DEDYKUJĘ PANU, CHODZI O JACKA WCIÓRKĘ PIERWSZEGO INKWIZYTORA NA WOJEWÓDZTWO.

Jak pan widzi moja wyobraźnia i kwieciste wypowiedzi to nie objawy chorobowe.

 

Nie ma tu ani f-20 mimo, iż delikwent tworzy, ale czy zgodnie z obowiązującymi prawami fizyki ?

Słowo obowiązujące celowo uwypukliłem aby pan zrozumiał, iż to co obowiązuje dziś nie musi oddawać prawdy.

Tak było np, z leczeniem anemii upustem krwi, panie naukowy oszuście (doskonale pan rozumie dlaczego używam w stosunku do pana takiego określenia).

 

Tak jest po części z Newtonowskim składaniem prędkości. Ono się zgadza, jednak przy małych prędkościach, później trzeba sięgnąć po Einsteina.

 

Myśląc kategoriami ludzi pańskiego pokroju, to każdy z tych przytoczonych miałby w swoich czasach, w myśl objawów chorobowych schizofreni f-20 przypisaną tą właśnie chorobę - schizofrenię paranoidalną.

 

Taka klasyfikacja była potrzeba uzurpatorom, do których zaliczam i pana, aby nikt im nie mógł zagrozić. Tak, panu zagrażają ludzie inteligentni, tym bardziej jeżeli mają odwagę, również tą aby przeciwstawić się oszustom.

 

Przy większość chorób, które pan opisuje w książce polecanej studentom medycyny widnieje taki wpis, cyt - choroba nieznanego pochodzenia.

 

One mają swoją genezę, znalazłem logiczne publikacje na ten temat i to autorytetów, nie oszustów.

 

Chodzi w tym przypadku o faktycznie istniejącą chorobę, a nie o zdalne oddziaływanie na delikwenta aby go dostać pod swoje skrzydła gdy zagraża oprawcy.

 

JEST PAN NAUKOWYM OSZUSTEM.

JEST PAN NAUKOWYM DYLETANTEM,

JEST PAN NAUKOWYM ANALFABETĄ.

KIERUNEK PAŃSKIEJ EWOLUCJI, TO NIE MAŁPA KTÓRA ZWARIOWAŁA Z PUNKTU WIDZENIA JEJ POBRATYMCÓW. A PSYCHICZNA NAWET Z TAMTEGO PUNKTU ODNIESIENIA.

 

Po co pokusiłem się o opis zapisu na kodzie DNA ?

........................... ...................................

Abyście wreszcie zrozumieli, że aby coś z kogoś wyciągnąć nie potrzeba zdalnie na niego oddziaływać i wykładać. Wystarczy dobre oprzyrządowanie i własna osoba.

Panie „profesorze” naprawdę idzie nowe, przepraszam ono już jest, tylko wy zdajecie się tego nie chcieć zauważać.

 

W powyższym opisie podstawą jest DNA. On to my, on to natura. Zatem należy zastanowić się jak to po laicku ugryźć aby problem nie istniał a wszyscy będą wiedzieć jak to wszystko wygląda. Zatem podstawy są nam wręcz niezbędna. Do wytworzenia DNA jak napisałem potrzebny jest kwas RNA. Wspomniałem że on powstał w naturze wręcz samoistne ?

 

Wspomniałem jak to wyglądało w doświadczeniach. To tylko takie wprowadzenie w temat.

Warto by poznać co robi natura gdy dostarcza się jej RNA.

 

 

 

 

Na początek krótki opis

 

 

RNA POKARMEM NATURY

 

Nauka wysunęła hipotezę, że zanim życie na ziemi powstało padały kwaśne deszcze, a w atmosferze było masę gazów, które obecnie nazywamy cieplarnianymi. Gazów typu - metan – siarkowodór – dwutlenek węglą itp. Były również gigantyczne wyładowania atmosferyczne ( burze ).

 

 

TYLE WIEMY, TO NA POCZĄTEK.

 

Tak było w istocie, tego dowodzą badania naukowe, ale w jaki sposób, w tak pozornie ekstremalnie niesprzyjających warunkach mogło powstać życie ?

 

ODPOWIEDZIĄ JEST OPIS EKSPERYMENTU, KTÓRY ZOSTAŁ PRZEPROWADZONY ZALEDWIE KILKA, NO MOŻE NAŚCIE LAT TEMU.

 

Wzięto szczelne akwarium i nalano do niego wody. Przestrzeń nad nią wypełniono gazami, w tym cieplarnianymi.

.................... .................................................

Góra akwarium przykryta była stożkiem, którego zakończenie połączone zostało z rurką z umieszczonymi w niej dwiema elektrodami podłączonymi pod prąd elektryczny, w wyniku czego powstawało iskrzenie imitujące wyładowana atmosferyczne.

 

Całość była bardzo szczelną aby odłączyć to od czynników zewnętrznych.

 

Powodowało to parowanie wody, zmieszanie jej z gazami i całość przedostawała się przez rurkę gdzie poddawana była wyładowaniom elektrycznym. Potem woda skraplała się i opadała do akwarium i cykl powtarzał się.

 

 

Tak działo się nieprzerwanie przez kilka tygodni.

...................................................................................

Po tym czasie zauważono, że na dnie zbiera się jakaś brunatna maź. Rozebrano przyrząd do doświadczenia i zajęto się tą substancją.

 

Była ona mocno cuchnącą, jednak gdy zbadano czym to jest to okazała się być idealnym KWASEM RNA.

Musimy wiedzieć że RNA to jest podstawowy budulec kwasu DNA.

 

 

Zatem hipoteza oparta na twierdzeniu, że zanim powstało życie były na ziemi ( jak się okazuje tylko pozornie ) nie sprzyjające warunki być prawdziwą.

........................................ ................................. .......................................

W TYM KONTEKŚCIE POPATRZMY NA INNE SPOSTRZEŻENIA DOTYCZĄCE NOWOŚCI W DNA ( NOWEGO, NIE ZNANEGO NAM GENETYCZNIE GATUNKU ).

 

Wylęgarnią nowych organizmów, nowych pod względem zmian w DNA jest puszcza Amazońska ( rozpatrując ten problem pamiętaj o powyższym doświadczeniu z gazami cieplarnianymi które w konsekwencji spowodowały zaistnienie kwasu RNA ).

 

Co się tam dzieje, że tak szybko w Amazonii powstaje nowe DNA ?

Otóż wilgotność jest tam olbrzymią. Wszystko paruje i zachodzą w olbrzymich ilościach procesy gnilne i inne powodujące wydostawanie się do atmosfery gazów cieplarnianych połączonych z olbrzymią ilością tlenu i pary wodnej.

 

Gdy odparują różnice temperatur są tak duże, że powstają burze i to czasami kilka razy dziennie. To razem jak już wiemy powoduje powstanie kwasu RNA. Czyli podstawowego budulca DNA.

 

Gdy on, deszcz jak się okazuje razem z RNA opadnie na ziemię, to organizm do którego się on dostanie szybko przetwarza go z uwzględnieniem „zapisu” swojego DNA ze zmianami otoczenia, które nastąpiły od jego narodzin do chwili dostarczenia mu RNA ( subtelnie wpływa na DNA ).

 

Przetwarza go na nowe DNA, które uwzględnia DNA właściciela i zmiany otoczenia od chwili gdy powstał uw organizm, do chwili dostarczenia mu budulca ( RNA ), który natychmiast zostaje przetworzony na nowe DNA.

 

Dzieje się to tam ( w Amazonii ) non stop ( codziennie ).

 

To po, załóżmy kilkunastu latach codziennego dostarczania organizmom ojcowskim małych dawek RNA wpływających na DNA siłą rzeczy potomstwo może mieć z jakichś przyczyn

 

( np. przyczyn dużych zmian otoczenia i dostarczania organizmom ojcowskim budulca aby dostosowywać się na bieżąco, codziennie do tych zmian )

 

już w pierwszej, lub kilku liniach inne DNA niż przodek. Tam, w Amazonii dzieje się to bardzo szybko z uwagi na RNA i inne jakże sprzyjające warunki do zaistnienia nowego.

....................................................... ..............................................................

Powyższe dowodzi, że dostarczając organizmowi RNA będziemy powodować jego dużo szybszą, a czasami w ogóle możliwą regenerację.

 

Tu czytelniku weź pod uwagę fakt, że podstawowym surowcem do szczepionki przeciwko koronawirusowi jest właśnie zastosowanie w nich kwasu RNA. Dowodzi to tego, że co do RNA po prostu mam rację. Niestety jest to kwasem M-RNA.

 

WIEMY ZATEM, ŻE PRZYRODA ODŻYWIA SIĘ RNA

 

Zwróć uwagę czytelniku, że owy kwas RNA powstaje z tego co my nazywamy gazami cieplarnianymi.

 

Według nas są to szkodliwe dla natury gazy. CZY ABY NA PEWNO ?

 

Problem w tym, że sama natura tworzy samoistnie olbrzymie magazyny takich gazów, które w określonych cyklach życia planety są uwalniane do atmosfery – nie spalane, a uwalniane.

 

Na przykładzie puszczy Amazońskiej pokazałem, że jest to przez naturę doskonale wykorzystywane w celu jej modyfikacji – dostosowania się jej do zmieniających się warunków otoczenia.

 

Nasze – CYWILIZOWANE - istnienie i wytwarzanie nieczystości wiąże się z ich wywozem na składowiska. Tam powstają procesy gnilne tak intensywne, że powstają wykwity gazów cieplarnianych i ich samozapłon.

 

RYS

.............................................................. . ....................................................

W naturze natomiast organizmy obumierają i opadają na dna np. oceanów. Przykrywając je coraz to grubszą i jakże szeroką ( setki km ) warstwą. Dzieje się to jednak wolne, setki wręcz tysiące lat. W tym czasie brak tlenu i inne warunki powodują, że zostaje to wreszcie odseparowane od otoczenia warstwami geologicznymi. Procesy jednak zachodzą. W sumie po bardzo długim czasie ( nie porównywalnie dłuższym niż czas przemiany na składowiskach odpadów ) powstają gigantyczne złoża gazów, w tym metanu. Zostaje to również uwięzione w lodowcach.

RYS.

 

Oczywiście dzieje się to w czasie takich cykli jakie my ludzie uważamy za normalne.

 

Problem w tym że innych, odstających warunków nie można nazywać NIE normalnymi.

 

One trwają dość krótko porównując je z innymi, dlatego błędnie nazywamy to anomaliami.

 

CZASY TRWANIA OKRESÓW GEOLOGICZNYCH ( ZIEMSKICH ) MOŻNA PRZEDSTAWIĆ W POSTACI WYKRESU CZĘSTOTLIWOŚCI.

 

POSŁUGUJĄC SIĘ CZYMŚ TAKIM OWE „ANOMALIE” To jest jak wierzchołek amplitudy wykresu częstotliwości.

 

Zbocza, te narastające i opadające, wolno się zmieniają i to my uważamy za normalność.

...................................... .....................................

My nazywamy to normalnością, gdyby jednak na całość takiego narastającego zbocza popatrzeć w perspektywie czasu jego istnienia – od minimum do maksimum - to warunki na początku wznoszenia się były jakże mocno odmienne w porównaniu z końcem wznoszenia.

 

To nie musi być liniowe jak na rys poniżej

 

 

A może być to np. takie narastanie RYS.

( to jest tylko pogląd o co może chodzić a nie rzeczywisty wykres amplitudy )

 

 

Zatem punkt – wierzchołek jest również koniecznym elementem tego cyklu. Jednak trwa on zawsze na tyle krótko ( w porównaniu z czasami istnienia zboczy ), że umyka naszej uwadze jego istnienie – zatem wydaje się to nam być para normalnością.

 

 

A TO TYLKO MY BŁĘDNIE TO KLASYFIKUJEMY.

BŁĘDNIE TO ODCZYTUJEMY.

 

 

Wspomniałem że obumieranie organizmów, ich opadanie i przemiany dzieją się w czasie narastania i opadania „stoków” amplitudy cykli natury.

............................................... ..................................................................

Jest to tam gromadzone i przetwarzane jak w doskonałych, gigantycznych magazynach. Dodajmy magazynach nie szkodzących naturze.

 

Wiemy już z rozważań na temat powstania w niesprzyjających warunkach kwasu RNA, czyli podstawowego budulca kwasu DNA, że takie substancje, jak te uwięzione w magazynach natury są niezbędnymi do zaistnienia budulcy ( RNA ) regenerujących i zmieniających życie na planecie ( dostosowujących je do powolnych, ale i szybkich zmian).

 

Opis warunków w puszczy Amazońskiej daje również powody do takiego myślenia.

 

Wolne zmiany, to właśnie takie jakie następują we wspomnianej puszczy. To się dziej w czasie NARASTANIA I OPADANIA „STOKÓW”.

 

Jednak i gigantyczna puszcza ( tak jak oceany ) obumierając tworzą także pod sobą ( lub na dnie ) olbrzymie pokłady ROPY – WĘGLA – GAZÓW, W TYM METANU I CO2.

 

 

W czasie tych krótkich okresów szczytów amplitud, które jak wspomniałem błędnie nazywamy anomaliami następują takie zmiany, że powoduje to ( w tym właśnie czasie ) uwalnianie owych magazynów.

 

 

 

Istotnym elementem tej układanki są

KORELACJE KOSMICZNE TYPU –

ZIEMIA SŁOŃCE -

( teraz jest to korelacja typu – EPOKA LODOWCOWA )

 

Paradoksalnie właśnie dlatego jest teraz cieplej niż byłoby w klasycznych

relacjach ( narastanie i opadanie zbocz )

 

To tłumaczy nam dlaczego teraz uwalniana jest zawartość owych magazynów.

 

 

 

 

Wiemy już jak tworzyły się takie magazyny.

 

Wiemy już jaki był cel tworzenia przez naturę takich magazynów – do czego potrzebna jest ich zawartość.

.......................................... ................................................

Wiemy już, że muszą się one w określonym czasie ( w określonych warunkach ) opróżniać.

 

Istotnym jest dlaczego właśnie TERAZ SIĘ ONE UWALNIAJĄ i jak się to dzieje. Czyli jakie prawa fizyki tym rządzą

 

 

Cały ten jakże interesujący wątek opisałem i umieściłem w rozdziale:

 

 

EFEKT CIEPLARNIANY

A EPOKA LODOWCOWA.

 

Zapoznając się z tym tekstem zorientujesz się czytelniku co się w istocie zaczyna dziać. Będziesz inaczej patrzył na zeszłoroczne ( 2021 r ) anomalie pogodowe.

 

Teraz jednak nico rozwinę wątek modyfikacji DNA przy pomocy RNA, który się dzieje na bieżąco w naturze. Zahacza to w pewien sposób o KORONAWIRUSA.

 

Wątek z puszczy Amazońskiej jest taki, że tam dostarczany jest codziennie kwas RNA.

 

NAPISAŁEM WCZEŚNIEJ - Gdy on, deszcz ( w puszczy Amazońskiej ) jak się okazuje razem z RNA opadnie na ziemię, to organizm, do którego się on dostanie szybko przetwarza go z uwzględnieniem „zapisu” swojego DNA ze zmianami otoczenia.

 

Napisałem że przetwarza go. O co tu chodzi ?

 

Najpierw weźmy po uwagę potomstwo, dopiero potem wyjaśnię jak organizm zmienia swoje JA przy korzystaniu z opadów w postaci kwasu RNA.

 

Gdy się rodzimy, to nasz organizm prawie idealnie dostosowany jest do realności dnia.



Chodzi o parametry otoczenia w jakich żyjemy. Do naszych rodziców docierają informacje o parametrach otoczenia – ILOŚĆ TLENU – TEMPERATURA – ŚWIATŁO – I INNE. Te informacje zostają zapisane w pamięci, trochę dziwnej pamięci, bo chodzi o obudowę DNA.

............................................................  ..............................

Nasz genotyp ma uwzględnione te dane. W chwili narodzin nasze DNA dostosowane jest do obecnego stanu otoczenia, a ono nie uległo jeszcze dużym zmianom ( od chwili tworzenia się naszego organizmu z DNA w łonie matki do chwili naszych narodzin ). Tak się dzieje z każdym żywym organizmem.

 

Tak jak na rysunku poniżej można przedstawić zakres naszej możliwości korzystania z jednego z parametrów otoczenia.

 

W tym zakresie możemy istnieć.

 

Przekraczając ten odcinek w którąkolwiek ze stron umieramy. Małe przekroczenie powoduje chorobę, które jeżeli nie wróci norma skończy się śmiercią. Większe od razu eliminuje organizm z życia. Ideałem jest środek. Gdy się rodzimy, to ilość substancji dokładnie wyznacza środek odcinka i to jest dla nas ideałem.

 

SKĄD WZIĄŁ SIĘ OWY ŚRODEK ?

 

Jak wspomniałem naszym rodzicom zostało to zapisane.

 

Zmieniające się parametry otoczenia w których żyli zostały zapisywane w „pamięci DNA”. Do tego doszedł ich środek egzystencji

 

( środek z którym się urodzili, a który wynikał z warunków wtedy istniejących, plus zapis zmian otoczenia w DNA ich rodziców – naszych dziadków ).

 

Jednak nasz odcinek nie mógł być dowolnie zmodyfikowany parametrami otoczenia. Musiał uwzględniając także przedziały istnienia rodziców.

 

Tylko nie znacznie może on odbiegać od ich wzorca.

 

CZYLI RODZICE PLUS PARAMETRY OTOCZENIA I ŚRODEK Z TEGO.

To jest jen nasz zakres korzystania z jednego z elementów natury.

RYS

.................................................. . .............................................................

Gdy RNA w wystarczającej ilości dostanie się do organizmu, to razem z innymi niezbędnymi elementami aby zapoczątkować proces przerobu RNA przetwarza go ( RNA ) na nowe DNA, które uwzględnia DNA właściciela i zmiany otoczenia od chwili gdy powstał uw organizm, do chwili dostarczenia mu budulca ( RNA ), który natychmiast zostaje przetworzony na nowe DNA.

Tyle o JA organizmu.


Wracam do zmian DNA w potomstwie.


Powyższe zdania z czasowym pominięciem zmian swojego JA informują, że organizm zapisał zmiany w otoczeniu od chwili swojego zaistnienia do chwili gdy spłodziliśmy potomstwo.


Skoro zapisał, to przekazuje je potomstwu w taki sposób, aby było one najbliższe ideału, czyli środka przedziału egzystencji.


Problem w tym, iż zmiany są tak radykalnie duże, że bardzo mocno odstają od środka egzystencji rodziców i jest to zapisane w ich ( rodziców ) DNA.




Jak wspomniałem środek potomstwa, to średnia otoczenia i DNA.


Zatem potomstwo wolniej dostosowywałoby się do zmian otoczenia, zmian w naturze. Ewoluowałoby wolniej niż ona, niż sama natura. Co w konsekwencji spowodowałoby wyeliminowanie całego gatunku.


W tym momencie jest nam przydatną informacja o korzystaniu z RNA samych rodziców aby dostosować swoje JA do realności dnia.



Ich DNA od chwili ich zaistnienia mocno już odstaje od otoczenia ( tak bardzo zmieniło się otoczenie ), a mimo to nie ulegają oni eliminacji jakby mogło się wydawać ( jest to zakres widełek egzystencji na granicy istnienia, a czasami poza tą granicą ), że powinno się tak stać ( jednak przy nie dostarczaniu sukcesywnie małych dawek RNA organizm trudniej się regeneruje – CHORUJE ).



Ich DNA podstawowe pozostało bez zmian, ale w wyniku systematycznego ( codziennego ) dostarczania RNA z innymi elementami, które powodują jego adaptację ( w cudzysłowie) „ewoluuje” ono na bieżąco.

.............................................. ........................................

To zdanie jest bardzo ważne, tak ważne że należy je powtórzyć.



Ich DNA podstawowe pozostało bez zmian, ale w wyniku systematycznego

( codziennego ) dostarczania RNA z innymi elementami, które powodują jego

adaptację ( w cudzysłowie) „ewoluuje” ono na bieżąco.



Samo DNA jako takie nie zostaje mocno zmieniane, ale RNA wpływa na, nazwijmy to wtórne DNA.


Wpływa na elementy DNA, które ulegają zawsze zmianom. Tam jest zapisana zmieniona informacja. Zmieniła DNA przez dostarczenie tam RNA jako budulca, który umożliwia takie zmiany.



Siłą rzeczy organizm bardzo poprawnie egzystuje i to mimo, iż czysto

teoretycznie mocno odstaje od wzorca otoczenia w którym się urodził .



Wprawdzie jego DNA odstaje od otoczenia, ale wtórne z powodu RNA w wystarczającej ilości powoduje, że on nie ma problemu z adaptacją do realności dni ( pamiętaj że dzieje się to tylko tam gdzie codziennie dostarczane są małe dawki RNA, czyli w Amazonii ).



Silą rzeczy to jest wykorzystane aby uśrednić zakres egzystencji potomstwa. W tym przypadku może już zaistnieć sytuacja, że potomstwo będzie miało pełen zakres mocno poza obszarem możliwości istnienia rodziców.


Oni ( rodzice ) istnieli dzięki korzystaniu z, nazwijmy to ukrytego, "drugiego" ich DNA. Możliwym to było przez systematyczne dostarczanie im RNA.


Abyś to lepiej zrozumiał, zrozumiał że może mieć to wpływ, uwzględnij leczenie chemią choroby nowotworowej. W wyniku czego delikwent może zmienić kolor włosów. Co oznacza, że chemia zmieniła jakiś element DNA ( zapewne ten ukryty, bo podstawowy o kolorze włosów nie został ruszonym ).


Uwzględniając, że parametrów otoczenia będzie bardzo dużo i bardzo dużo w nim zmian w jednostce czasu, jak również i to, że jest możliwość bieżącego dostosowania się organizmów do nich w wyniku dostarczania im non stop małych dawek RNA może zaistnieć sytuacja, że potomstwo już w pierwszej, lub

..................................... .................................................

 kilku liniach będzie miało inny genotyp, inne DNA.





TAK MOCNO INNE DNA ŻE KLASYFIKUJE JE

( potomstwo ) JAKO NOWY GATUNEK.

Czytelniku to jest tylko hipoteza powstała z poznania i połączenie w całość ( logiczną ) cegiełek układanki.

To moja wyobraźnia w połączeniu z elementami natury na które zwróciłem uwagę ( a które pominęli inni ) spowodowała takie zrozumienie problemu, taką treść.

Faktem jest jednak, że moje wiadomości w zakresie DNA są skromne ( rzekłbym laickie ).

Inni zajmujący się problemem profesjonalnie wiedzą znacznie więcej. Pomijają jednak inne elementy układanki.

Zatem powyższy tekst to jest tylko hipoteza ( jeszcze nie teoria ), ale czy prawdziwa ?



HIPOTEZA TA JEST LOGICZNA, ALE CZY PRAWDZIWA ?



JEDNAK:

Na pewno RNA jest budulcem do DNA.

Na pewno RNA można nazwać pokarmem natury ( wpływa on na DNA ).

Na pewno puszcza Amazońska jest wytwornicą nowych gatunków, z nowym DNA.

Na pewno chemia wpływa na DNA, co oznacza, że można w nie na bieżąco ingerować, że reaguje ono na bieżące zmiany.




ZATEM TA HIPOTEZA PORZĄDKUJE,

LOGICZNIE WYJAŚNIA PROBLEM.



Opierając się na jej podstawach można pokusić się na próbę leczenia. Skomponowania terapii leczącej. Leczącej bez cudzysłowia, bo wprawdzie może to jeszcze nie leczyć, ale na pewno nie zaszkodzi. -------

..................................................... ................................................

 

Przypomnijmy jeszcze raz nasze DNA

 

 

Jak wspomniałem nasze przedziały korzystania z elementów natury są w chwili narodzin idealne.

 

Jednak w czasie parametry otoczenia zmieniają się. Czym dłuższy czas naszego istnienia, to rozbieżności od wzorca są większe. Same rozbieżności, ale również i ilość parametrów. Siłą rzeczy jedno mnoży się przez drugie i zaczynamy bardzo odstawać od obecnych parametrów natury.

 

 

Jest w sumie tego tyle, że gdybyśmy chcieli do powyższego dostosować nasz

organizm to WYMAGAŁBY ON KAPITALNEGO REMONTU.

 

 

Dosłownie wszystko trzeba by zmienić aby dostosować się do realności dnia.

 

 

Porównanie do REMONTU JEST DOBRYM PORÓWNANIEM.

 

Gdy psuje się w aucie jeden podzespół, to naprawiamy to na bieżąco. Jeżeli czynimy to systematycznie, to auto nie będzie wymagać tak szybko napraw kapitalnych – KAPITALNEGO REMONTU.

 

Nasz organizm sam się regeneruje, jeżeli dostarczy mu się odpowiedniego budulca.

 

Gdybyśmy dostarczali mu codziennie małe ilości RNA, to zapisane zmiany w otoczeniu natychmiast modyfikowałby nasze DNA, które zmieniałoby bardzo subtelnie ( prawie nie zauważalnie ) organa.

 

 

 

 

Jednak tylko w niektórych obszarach globu są warunki w których dostarczane

jest na bieżąco RNA. Są to obszary tak zwane eko, czyli np. AMAZONIA ( Tam

organizmy korzystają z budulca - RNA - i mimo iż ich DNA już mocno odstaje

od otoczenia to mimo to funkcjonują one prawidłowo ).

 

 

 

Siłą rzeczy po czasie naszego życia ( tu gdzie jesteśmy ) powiedzmy 45 lat,

....................................... .....................................

gdy nie dostarczaliśmy mu budulca ( RNA ) jest zapisanych bardzo dużo rozbieżności między naszym organizmem, a bieżącymi parametrami natury.

Są one zapisane w naszych organizmach.

 

Powiedzmy że teraz, nagle dostarczamy dość dużą dawkę RNA. Taka dawka wystarczyłaby na wiele zmian organizmu – dostosowania go do obecnego stanu otoczenia.

Problem jednak w tym, że ilość zmian jest tak dużą, że gdy wszystko nagle zaczyna się regenerować ( dostosowywać ) to jest to bardzo, bardzo niebezpieczne.

 

Problemem jest również i taki iż powinny one następować w odpowiedniej kolejności. Przykładowo - Najpierw organ A, potem on wpływa na B i teraz dopiero samo B. To mniej więcej coś w tym stylu.

 

Jednak gdy potrzebnych zmian jest dużo i budulca także, to zaczyna się to nagle razem zmieniać - jednocześnie A i jednocześnie B ( będą błędy, które spowodują chorobę, a nawet śmierć ).

Gdy teraz A wpłynie na B, to będzie nie współistnieć z np C–źle skonfigurowane.

 

Czyli małe dawki, to lekarstwo a duże to trucizna. Tak jak zresztą wszystko w życiu.

 

Powyższe dowodzi, że dostarczając organizmowi RNA będziemy powodować jego dużo szybszą, a czasami w ogóle możliwą regenerację.

 

 

Tu czytelniku weź pod uwagę fakt, że podstawowym surowcem do szczepionki przeciwko koronawirusowi jest właśnie zastosowanie w nich kwasu RNA.

 

Dowodzi to tego, że co do RNA po prostu mam rację.

 

 

 

WIEMY ZATEM, ŻE PRZYRODA ODŻYWIA SIĘ RNA

 

 

 

Zahaczyłem już o koronawirusa – tu wśród ludzi są takie rozbieżności w poglądach, że warto im zwrócić uwagę na niektóre elementy układanki. Dlatego na końcu będzie i rozdział temu poświęcony.

..................................................................................................................

 

Mamy już dwa elementy naszego istnienia

ZAPIS PAMIĘCI NA OBUDOWIE DNA

RNA Z NATURY SAMO BUDUJE I MODYFIKUJE DNA.





Teraz warto abyś zrozumiał co się dzieje w naturze, która obecnie sama uwalnia wytworzone przez nią i przez nią samą zgromadzone gazy nazywane cieplarnianymi, bądź surowcami energetycznymi.

MIĘDZY INNYMI GAZ ZIEMNY I ROPĘ NAFTOWA.



Wiemy już że takie elementy są potrzebne naturze do jej modyfikacji – dostosowania się do zmian.



Jak wspomniałem gazy cieplarniane występujące w naturze nie są spalane jak się dzieje w przypadku ludzkiej ingerencji.

My spalamy metan aby nie dostał się on do atmosfery, ale w zamian dajemy jej w wyniku takiego spalania CO2. Myśląc, że CO2 jest mniej niebezpieczne od metanu.

 

Pamiętajmy jednak że mimo iż ten gaz ( metan ) jest niepożądanym w atmosferze, to są jednak tylko pozory.

 

W perspektywie czasu gdy to ocieplenie osiągnie apogeum, to opadną na ziemię elementy ( również powstałe z metanu – oczywiście chodzi o RNA ale i o inne ), które poprawią – zmodyfikują – dostosują – organizmy do otoczenia.

 

Życie będzie zdrowsze, a organizmy nieco inne. Dostosowane do realności dnia ( zewoluowane ), w tym cyklu natury - chwilowego ocieplenia - zmiany ewolucyjne będą wyjątkowo duże. Właśnie w czasie chwilowego ocieplenia następują gigantyczne zmiany ewolucyjne.

 

 

Wtedy następują zmiany gatunkowe.

 

 

Metan uwalnia się z lodowców. Samo nasuwa się pytanie skąd on się tam wziął ?

 

 

Oczywistym jest iż to w wyniku działań natury a nie człowieka tak się stało.

............................................................................................................

 

Został tam zgromadzony jak w magazynie i w czasie gdy będzie on potrzebny zostanie wyjęty z niego aby móc wpłynąć na regenerację żywych organizmów.

 

W PERSPEKTYWIE CZASU JAKŻE

MOCNO ZMIENIAJĄC ICH DNA.

 

Skoro tak się dzieje obecnie, to oznacza, że natura weszła w cykl zmian i my powinniśmy się dostosować, zrozumieć problem, a nie opowiadać bajki.

 

Tak się działo zawsze, to jest cykl natury w którym wyjątkowo mocno ewoluują gatunki.

 

W tym czasie UDOSKONALAJĄ SIĘ.

 

Ilość uwięzionego metanu w naturze jest nie porównywalnie większą niż ta wytwarzana przez człowieka.

 

Zatem myśląc logicznie, to nie człowiek jest winień ( w nie wielkim stopniu on ) ocieplaniu. Oczywiście jeżeli w ogóle można mówić o winie. Z powyższego wiemy już że i gazy cieplarniane, w tym metan są potrzebne ( wręcz niezbędne ) do rozwoju i zmian w żywych organizmach.

 

 

Potrzebne, a ogólnie obecnie uważne za szkodliwe, zatem o co tu chodzi ?

 

 

 

One jak wszystko w życiu w odpowiednich ilościach są elementem niezbędnym do życia ( LEKARSTWEM ), ale w nadmiarze szkodzą.

To to jak z alkoholem, małe ilości lekarstwem, duże robią spustoszenie w organizmie.

 

Mamy już dwa dodatkowe elementy układanki, których większość ze zwykłych ludzi nie brałaby pod uwagę aby zrozumieć efekt cieplarniany.

 

 

JAK WIDAĆ TO JEDNAK BARDZO SIĘ ŁĄCZY.

 

.........................................................................................................

 

1 zaistnienie kwasu RNA w absurdalnie nie sprzyjających warunkach.



Ważne są także korelacje między sobą obiektów kosmicznych - TO NIE ŻART TO JEST NAPRAWDĘ BARDZO WAŻNYM CZYNNIKIEM.



Obecnie następują zmiany takich korelacji, konkretnie SŁOŃCE – ZIEMIA.

W sumie zatem wniosek wydaje się być oczywistym.



NASTĘPUJE ZMIANA EPOKI GEOLOGICZNEJ,

KTÓRA TO NIESIE ZE SOBĄ ZMIANY TAK DUŻE,

ŻE ŻYWE ORGANIZMY NIE PRZETRWAŁYBY.

Jednak natura jest do tego przygotowaną.



TYLKO MY OPAT-RZNIE TO WSZYSTKO ROZUMIEMY

ŹLE INTERPRETUJEMY.



Przepraszam, to politycy i władni tego świata, nierzadko celowo i świadomie wprowadzają nas w błąd – dlaczego ? Chyba nie trudno to zrozumieć.



Precyzyjnie zrozumiesz gdy poznasz większość cegiełek tej układanki.



Znajdziesz to w teorii EFEKT CIEPLARNIANY A EPOKA LODOWCOWA która teraz się zaczyna.



Oczywistym jest że tak zwana katastrofa klimatyczna będzie faktem. Pytanie tylko co jest tego przyczyną ?

 

 

Wpędza się nas w poczucie winy twierdząc, że to nasze działania powodują ten stan rzeczy. Jednak jak wielokrotnie wspominam podstawową przyczyną nie jesteśmy my.

 

Taka katastrofa to nic innego jak nieunikniony cykl natury.

Cykl w dziejach ziemi, który już niejednokrotnie miał miejsce w jej historii.

.......................................................................................................................................

Jest on konsekwencją pewnych zjawisk fizycznych, w połączeniu z geologią. Biorą w tym również udział korelacje miedzy obiektami kosmicznymi. Bardziej konkretnie chodzi o korelacje ziemia-słońce.

 

Obecne – tegoroczne ( 2021 r ) anomalie pogodowe.

 

Pożary – określone linie geograficzne

opady jak wyżej

rozpuszczanie biegunów – Grenlandia 22 stopnie

 

 

 

O CO CHODZI Z TYM OCIEPLENIEM KLIMATU ?

 

 

Uwzględniając temperaturę ciekłej lawy i grubość skorupy ziemskiej ( 100 km ) oraz jej przenikalność termiczną na ziemi powinno być 2x cieplej a nie jest.

 

 

Samo nasuwa się pytanie dlaczego ?

 

 

RYS.

Skoro tak powinno być, to dlaczego mówi się o efekcie cieplarnianym przecież z wyliczeń wynika, że powinno być 2 razy cieplej. To raczej było ochłodzenie klimatu, a nie ocieplenie i teraz ono ustępuje ? RYS.

 

 

 

............................................................................................................

PORÓWNAJMY, PRZEANALIZUJMY, A ZAPEWNE ZROZUMIEMY.

 

 

Wkładamy ciepły produkt o temperaturze 20 st C do lodówki.

Jego ciepło zostaje odebrane i przetransportowane na zewnątrz, do takiego radiatora ( chłodnicy ) z tyłu chłodziarki. We wnętrzu lodówki utrzymywana jest stało temperatura około 4 stopni. Aby tak było potrzebny jest tak zwany agregat, czyli kompresor.

 

RYS.

 

Gdy nasza lodówka ulegnie awarii, lub obniżymy napięcie ( bądź częstotliwość prądu ), to spowodujemy osłabienie jej działania i zadana temperatura w jej wnętrzu ( 4 stopnie ) będzie wyższą, czasami znacznie wyższą. Również awaria kompresora może spowodować taki stan rzeczy.

Lodówka będzie działać ale słabo.

 

Chłodnica z tyłu jest studzona opływem powietrza, jednak będzie ona nieco chłodniejszą już

...............................................................................................................

na początku. Po prostu mniej ciepła odebrane jest z wnętrza i mniej dostarczone do chłodnicy, a ona słabiej ogrzeje opływające ją powietrze ( zasada naczyń połączonych ).

Podobnie jest z naszą planetą. Promienie słońca ogrzewają powierzchnie ziemi. To ciepło jest odbierane i przetransportowane pod jej powierzchnię do głębokości ciekłej lawy i tam jest ono utrzymywane.

 

RYS.

 

W lodówce ciepło odbierane jest z jej wnętrza i transportowane na zewnątrz, gdzie powietrze chłodzi radiator.

 

Natomiast w naturze wygląda to wprawdzie podobnie, ale jednak nieco inaczej.

 

Słońce ogrzewa ziemię i to ciepło obierane jest z jej powierzchni ( z zewnątrz ) „specjalnym” ( czysto fizycznym zjawiskiem ) i transportowane w głąb ziemi ( do wnętrza ), aż do poziomu ciekłej lawy i jest tam ono utrzymywane jak w doskonałym termosie.

 

Czyli odwrotnie niż w lodówce.

 

Ponieważ nic nie obiera ciepła w poziomie ciekłej lawy ( tylko z rzadka z powodu ruchów tektonicznych, lub nadmiernego wzrostu ciśnienia wydostaje się ono w postaci wybuchów wulkanów, a gdzie nie gdzie gejzery non stop trochę schładzają to ), to jest ono tam tak duże - wysoka temperatura.

 

Oczywistym jest, że musi istnieć zjawisko uniemożliwiające przenikanie ciepła wyżej.

 

Tak jest w istocie i tym zjawiskiem utrzymującym takie ciepło jak w termosie jest to samo zjawisko, które odbiera je z powierzchni i transportuje w głąb. Co to za zjawisko, jak się ono nazywa ? Dowiesz się tego z dalszej części.

..................................................................................................................................................

Z powyższego wynika, że sprawność takiego „agregatu” jest nie porównywalna z lodówką.

POWTARZAM, automatycznie nasuwają się pytania - jak się to dzieje ?

 

Jakie prawa fizyki tym rządzą ?

Jaki to „agregat” odbiera ciepło i transportuje je do wnętrza ( do poziomu ciekłej lawy ) ?

 

W jaki sposób to ciepło gdy już się tam znajdzie jest utrzymywane w miejscu ?

 

Pytania się mnożą.

 

 

Nasuwa się jeszcze podstawowe podwójne pytanie - SKORO TAK JEST TO DLACZEGO NAS TAK BAJERUJĄ, o co im chodzi ? Kto to są owi oni ?

 

W sumie już zahaczyłem o problem obecnego roku, o „ANOMALIE POGODOWE”. Czy na pewno taki stan pogody jak tegoroczny jest anomalią, czy raczej stanie się to w niedługim czasie normą ?

 

W zależności od odpowiedzi na to pytanie słowo anomalie będziemy pisać bez, lub w cudzysłowie.

 

Kraje, te wewnątrz Europejskie miały problemy z opadami. W Polsce rok ( 2021 ) był wyjątkowo mokry. Obszar Grenlandii nawiedziły upały rzędu 22 stopni Celsjusza, co spowodowało olbrzymie rozpuszczanie się lodowców.

..................................................................................................................................

W innych obszarach Europy w tym, 2021 roku były nieprawdopodobne upały, które wywołały pożary na gigantyczną skalę. To była Grecja, to była Turcja. Także i ale nieco skromniej było to w Hiszpanii. Zwróćmy uwagę, że to rejon morza Śródziemnego.

 

Tu oprócz myślenia, iż to są zmiany klimatyczne przychodzą mi na myśl działania czysto polityczne. Takie myśli nie wzięły się same z siebie.

 

Są one uwarunkowane pewnymi wcześniejszymi zdarzeniami. Jeżeli tak jest, to w jaki sposób tego dokonano i co najistotniejsze kto ?

 

 

To taki mały wstęp, do małej teorii spiskowej.

 

 

Opis tego wątku będzie na końcu tej publikacji.

 

Poniższa mapka to taki polityczny ….. w mojej teorii

 

Rozważając naturalne zmiany w naturze trudno nie odnieść się do obrony natury przed szkodliwymi działaniami przeciw niej. Chodzi o zachowanie biologicznej równowagi.

 

Zatem opisując naturalne zmiany należy brać pod uwagę i biologiczne elementy starające się równoważyć mostek. Skoro nagłośniono problem koronawirusa koniecznym jest aby to przeanalizować.

 

Tak też uczyniłem – rozpatrywałem go z biologicznego punktu odniesienia i opisałem. Jednak rozpatrując go geograficznie ( przestrzennie – geometrycznie ) okazało się, że tu wchodzi w grę zwykła POLITYKA.

 

Zatem i z tej płaszczyzny należy na to popatrzeć.

 

PONIŻSZA MAPKA DOŚĆ JEDNOZNACZNIE POKAZUJE PROBLEM.

 

Przy uwzględnieniu tego stanu rzeczy inaczej już patrzy się na biologię z tym związaną ( BARDZIEJ TRZEŹWO ).

 

Podłączając do tego statystyki, którymi mocno, bardzo mocno się żongluje wszystko powoli staje się jasne i przestaje dziwić oponowanie ludzi.

 

Aby mimo to wykorzystywać kovida oddziałuje się na psychiki ludzi przy pomocy tego zjawiska przypominającego w działaniu „telepatię” wzbudzając

.............................................................................................

psychozę strachu.

 

Ktoś walczy z nami tym zjawiskiem, to nasi przy okazji wykorzystali to realizując swoje cele. To tak jakby złodziej zrobił włamanie do 3-ech mieszkań a przypisali mu wszystkie w okolicy. Swoje włamania zrucili na innego.

 

W powyższy sposób spójrz na poniższą mapkę.

 

RYS

 



Czy widzisz teraz czytelniku jak to wygląda strategicznie ?

Czy nie widać, że jest to rozgrywka polityczna, tak naprawdę militarna. Jest to jakby bitwa w wojnie światowej ukrywanej przed nami. Wojna o, której głośno się nie mówi.

 

Jednym z jej elementów jest broń typu – PSYCHOZA STRACHU ( zabawy statystykami i rzekoma pandemia. Choroba jest, lecz pandemii już nie ma ). Drugim sposobem walki i przerażającą bronią jest - BROŃ PSYCHOLOGICZNA – RACZEJ NALEŻAŁOBY JĄ NAZWAĆ PSYCHICZNĄ, bo oddziałuje na psychiki i możemy być sterowani jak marionetki. Przeraża ale tak to w istocie działa.

 

Zjawisko dzięki, któremu jest to możliwe jest czysto fizyczne, w pełni wytłumaczalne i nie ma NIC WSPÓLNEGO z para normalnością. Powtarzam – zjawisko jest czysto fizyczne, w pełni wytłumaczalne, a doświadczać go muszą ludzie, powtarzam doświadczać go muszą ludzie gdy spełnione są określone warunki. OBECNIE SĄ ONE SPEŁNIONE.

 

Z powodu istnienia tego zjawiska powstała strona tvp11.pl. Jest na niej umieszczony schemat

.............................................................................................................................................................

urządzenia do słyszenia własnych myśli.

To jest wojna, w tym na ludzkie umysły. poszukaj informacji na stronie tvp11.pl jest ich dużo i naprawdę warto.

 

Wracam do rozważań problem z punktu odniesienia nauki.

Czyli astronomii, geologii i fizycznych zjawisk temu

towarzyszących.

 

 

 

A NAUKOWO JEST OTO TAK:

 

 

 

 

Obecnie ziemia weszła w korelację ze słońcem w epokę lodowcową, dlaczego zatem jest znacznie cieplej niż w gdy była ona w klasycznym połączeniu ?

 

 

Naukowcy twierdzą, że przyczyną jest ocieplenie klimatu z powodu naszej, ludzkiej działalności. Po prostu, że winni jesteśmy temu my, ludzie.

 

 

Inni że to nie ma z nami nic wspólnego, bo tak się działo na naszej planecie zawsze. Jaka jest zatem prawda ?

 

 

Mówi się, że jak zwykle jest ona pośrodku.

Ja jednak twierdzę, że prawda jest naga dlatego trudno ją odkryć.



Jest wytłumaczenie tego wszystkiego i to bardzo logiczne zdroworozsądkowe, takie z którym z trudno się nie zgodzić. Co ciekawe, nie ma to specjalnie wiele wspólnego z obecnymi wyjaśnieniami problemu.



Jest to tak nowatorskie i tak logiczne zarazem, że chciałoby się krzyknąć EUREKA. Podzielę się tymi nowościami.

 

 

Cała nasza planeta, a właściwie cały kosmos, cały wszechświat działa na zasadzie naczyń połączonych. Jedno zależne jest od drugiego, a to razem wpływa na trzecie.

............................................................................................................................

 

 



Napisałem że według mnie faktyczną przyczyną tak szybkiego ocieplenia klimatu nie jest działalność człowieka, a cykle geologiczne, a cykle korelacji ZIEMIA – SŁOŃCE.

....................................................................................................................

RYS

 

Na pewno ma ona ( działalność człowieka ) wpływ, ale nie taki jak się nam to przedstawia.

 

Obserwacja laicka, czyli ta bez poznania wszystkich cegiełek układanki jak wynika z dotychczasowej treści tej hipotezy podsunęła trochę sprzeczne, trochę zniekształcone rozwiązania, które funkcjonują w obiegu.

 

 

Nie biorąc pod uwagę historii geologicznej ziemi i historii bezprzewodowych połączeń obiektów astronomicznych ( KORELACJI ), w tym ziemia słońce wyciąga się błędne wnioski.

 

 

Tak się najczęściej dzieje, gdy do głosu dostają się laicy.

................................................................................................................................

Są nimi po części humaniści.

 

To ci którzy nie uzupełniają wiadomości z przedmiotów ścisłych, a przecież one żądzą tym co się dzieje.

 

To nie poezja, a prawa fizyki powodują wzajemne zależności. Są to zatem laiccy humaniści ale i POLITYCY.

 

Ci drudzy nierzadko są celowo i świadomie wprowadzani w błąd przez jeszcze innych, również i tych, którzy chcą zrobić na tym kapitał ( różnego rodzaju kapitał – finansowy także ) ale i... i to wcale nie rzadko celowo i świadomie sami ( POLITYCY ) wprowadzają w błąd innych.

 

Wprowadzają w błąd opinię publiczną. Pamiętajmy iż są oni władni, mają możliwości tak działać.

 

Robią to dla władzy, dla pieniędzy, dla poklasku. To hipokryci w czystej postaci.

 

Tak się również czyni aby wprowadzić psychozę strachu. Wtedy łatwiej się człowiekiem steruje. Ot jesteśmy jak takie ludzkie marionetki.

 

 

 

To taka już kolejna w moim wydaniu teoria spiskowa.

 

 

 

Władni tego świata tak z nami postępują. To naprawdę przypomina już rok 84 Orvela. Tak dla zabawy przypomnij sobie komedię Machulskiego – SEKS - MISJA. Rozumiesz o co mi chodzi ?

 

Wracam do podstawowego wątku.

NAIWNI LAICY PODPORZĄDKOWUJĄ SIĘ IM. Stają się ich klakierami, ich marionetkami.

 

Historia ziemi dowodzi, że w jej życiu takie okresy się już działy. Jak państwo zapewne zauważyli oszedłem tą drogą i podłączyłem jeszcze i inne, jakże mocno historyczne elementy cykli natury.

 

Skoro zmiany cieplne, w tym epoka lodowcowa zależne są od działania słońca i praw fizyki ( np. efekt Peltiera ), to znaczy że należy wziąć pod uwagę inne, pozornie nie mające związku elementy układanki.

Chodzi konkretnie o POWSTANIE ŻYCIA.

.........................................................................

Wierzącym uświadomię że i ja wierzę w Boga, a jednak daję wiarę powstawania nowego. Czytelniku ewolucja dowodzi geniuszu twórcy, a nie zaprzecza jego istnieniu. Tu chodzi o ewolucję – powolne zmiany, które modyfikują organizm dostosowujący go do zmian w otoczeniu, a one przecież jak widać następują. Ewolucja tak a nie EWOLUCJONIZM.

 

Twierdzi się, że zanim ono powstało na ziemi były jakże niesprzyjające warunki.

 

 

Ten wątek już znamy, umieściłem go nieco wcześniej.

 

( poniższy tekst już raz zaistniał w treści tej publikacji, jednak dla utrwalenia powtarzam go )

 

Tak działo się nieprzerwanie przez kilka tygodni. Po tym czasie zauważono, że na dnie zbiera się jakaś brunatna maź. Rozebrano przyrząd do doświadczenia i zajęto się tą substancją. Była ona mocno cuchnącą, jednak gdy zbadano czym to jest to okazała się być idealnym KWASEM RNA.

 

Podsumujmy co już wiemy – jakie mamy początki układanki i jakie niewiadome

1 RNA – warunki niesprzyjające a ono powstało

2 Z TEGO DNA

3 RNA na bieżąco modyfikuje DNA ( PUSZCZA AMAZOŃSKA

4 Natura tworzy przez tysiące lat magazyny gazów, które my nazywamy

cieplarnianymi.

5 Ziemia co jakiś czas w chodzi w korelacje ze słońcem typu – epoka

lodowcowa. Teraz właśnie nadszedł taki okres. ( Paradoksalnie właśnie z tego

powodu jest teraz cieplej niż było w klasycznych, długotrwałych korelacjach )

6 Uwzględniając grubość powłoki ziemskiej, jej przenikalność i temperaturę

ciekłej lawy na ziemi powinno być 2-xy cieplej, a nie jest – DLACZEGO ?

7 Punkt 5 łączy się z punktem 6. Jednak uwzględniając ich treść wnioski

powinny być takie, że NA ZIEMI TERAZ POWINNO ROBIĆ SIĘ

ZIMNIEJ, a dzieje się akurat odwrotnie.

 

Na podstawie tego jesteśmy świadomi, że nie bierzemy pod uwagę wszystkich czynników. Tak to wynika z pomiarów i działania znanych nam zjawisk fizycznych.

Pomiary są takie a takie – zjawiska działają tak a tak - a jedno jest sprzeczne z drugim – coś tu nie tak.

.....................................................................................................................................

-- Wniosek oczywisty –

NIE BIERZEMY POD UWAGĘ WSZYSTKICH ELEMENTÓW

UKŁADANKI – COŚ POMIJAMY.

 

Pokazywałem ( na str. 34 ) jak lodówka odbiera ciepło z jej wnętrza i transportuje je na zewnątrz.

 

Wspomniałem również, że na ziemi dzieje się podobnie ( lecz jest to odbicie lustrzane – 180 stopni ), to znaczy, że słońce ogrzewa powierzchnię ziemi, a wytworzone ciepło jest z jej powierzchni odbierane i transportowane w głąb, aż do poziomu ciekłej lawy i tam utrzymywane jak doskonałej jakości termosie, który nie pozwala się mu uwolnić ( str. 35 ).

 

Że odpowiada za taki stan rzeczy ( odbierania, transportu i utrzymywaniu ciepła ) zjawisko fizyczne. Od taka naturalna lodówka. Jak ona działa, jak nazywa się to zjawisko ?

 

Ważnym elementem jest również potoczne zrozumienie czym jest ciepło.

Jakbyś to czytelniku zdefiniował ?

 

 

Co to jest ciepło ?

Co to jest temperatura ?

 

 

Obserwując i przyjmując do świadomości porównanie o takim termosie można wyciągnąć także i błędne wnioski, że DOSKONAŁOŚĆ TERMOSU pozostawia wiele do życzenia, bo teraz on się psuje.

 

Analizując okazuje się, że termos nie jest tak doskonały. TO JEDNAK BŁĘDNY WNIOSEK. On działa doskonale ale reaguje na sterowanie. Można nim kierować. Ustalać temperaturę na żądanym poziomie. To oznacza że on ma swoistego rodzaju doskonałość tylko jak zwykle my, ludzie nie bierzemy pod uwagę wszystkich cegiełek.

 

 

Wiedząc już co to jest ciepło można już powiedzieć jak nazywa się zjawisko które odbiera energię i ….

 

 

Oczywiście jest to jedno ze zjawisk, które tak działa – są i inne – one działają również w polu magnetycznym ziemi = opisać.

..................................................................................

Zjawisko nazywa się efektem Peltiera i jest ono odwrotne do zjawiska Setbecka.

 

Na czym polegają te zjawiska, jak one działają bezpośrednio w odbiorze ciepła z ziemi i jego przekazu niżej ?

 

 

Samo zjawisko Peltiera polega na obiorze ciepła z jednej strony i jego transporcie na drugą w czasie gdy przez ogniowo przepływa prąd elektryczny – od taka lodówka – ale nieco inaczej działająca. Czym jest takie ogniwo, jak jest ono zbudowane ?

 

Peltier zauważył, że na styku dwu różnych metali, gdy przepływa prąd elektryczny, to zostaje odłożone ciepło. Taki zbiór dwu blach nazywany jest ogniwem.

 

Ciepło zostaje z jednej strony, a druga jej go pozbawiana. Ono zostało jej odebrane w wyniku przepływu prądu elektrycznego, a oddawane na drugą stronę, tę go „chomikującą”

 

Jednak dawki są maleńkie, prawie nie zauważalne. Lepiej to wygląda w przypadku półprzewodników.

RYS.

 

 

Natomiast zjawisko Setcebcka działa odwrotne do Peltiera. Mając dwie blachy z różnych metali gdy się stykają ( identycznie jak w zjawisku Peltiera ), a jedną blachę ogrzejemy ( gdy powstanie różnica temperatur między jedną stroną a drugą ) to taki element zaczyna wytwarzać prąd elektryczny.

RYS.

 

Od takie ogniwo termiczne – a także słoneczne, bo blachę może nagrzewać słońce. Powiedzmy że jedna strona będzie pomalowana na czarno i wystawiona na działanie promieni słonecznych ( umieśćmy to za szybą aby odseparować od studzenia powietrzem, a jeszcze lepiej niech tam, między szybą a blachą będzie odrobinę próżni, lub gazu o mniejszym współczynniku przewodności, np. azot jak w oknach ), a druga wyposażona dodatkowo w radiator, który zakopiemy w ziemi, bądź umieścimy go w wodzie, to całość będzie wytwarzać prąd elektryczny.

 

Stosując ogniwa półprzewodnikowe ( takie się obecnie sprzedaje pod nazwą ogniwo Peltiera ) uzyskamy więcej energii niż w przypadku użycia metali. Ogniwo Peltiera poddane takiemu działaniu jest już ogniwem Setbecka.

Rys.

....................................................................................................................

W sumie oba ogniwa jest to jedno i to samo, ale inaczej wykorzystane.

 

Tak działają tego typu ogniwa, ale jak się to ma to ich NATURALNEGO ISTNIENIA w naturze ?

 

Co w naturze jest takimi ogniwami ?

 

Zwykła ziemia, zwykły grunt. Praktycznie wszystko co choćby odrobinę przewodzi ( lub wytwarza ) prąd elektryczny. Praktycznie wszystko ma określoną przewodność elektryczną, nawet to co nazywamy izolatorami.

 

Jest to wtedy tak słaby przepływ, że praktycznie nie mierzalny, ale jest. Ma to swoją oporność, często mierzoną w giga omach a z prawa oma na tej podstawie można wyliczyć pozostałe parametry.

Moc.

Prąd.

Napięcie

 

Znając jeszcze jeden z powyższych parametrów wyliczymy pozostałe.

 

 

Gdy dokonasz pomiaru napięcia miernikiem w gruncie ( czym bardziej wilgotny tym lepiej ) to wskaże ci on napięcie. Mamy już napięcie i oporność, zatem poznamy resztę parametrów elektrycznych elementu gruntu.

 

To już wystarczy aby załapać ten element i przy rozwinięciu wyobraźni z logicznym myśleniem zrozumieć co się może dziać, jak to można połączyć z efektem Peltiera.

 

Logika i wyobraźnia jest tu potrzebną aby zrozumieć co się dzieje gdy dostajemy się coraz bardziej w głąb ziemi.

 

Co się dzieje z takim samym materiałem poddawanym coraz większemu naciskowi. Czym głębiej, to tym większy jest nacisk.

 

 

Nawet jeżeli to działa jak sklepienie, to jednak nacisk jest. Inaczej rozkładają się siły na cząsteczki, na atomy, ale nacisk jest i to tym większy czym głębiej …

RYS.

 

Czym większy nacisk, to materiał zmniejsza swoją objętość, a mając w poprzedniej objętości określoną ilość energii ( cieplnej ), to tą energię ma teraz w mniejszej objętości – czyli robi się coraz cieplejszy. Możemy użyć określenia

...................................................................................

że - zagęścił ciepło. Taka sama ilość ciepła, która przedtem wypełniała objętość powiedzmy 1, teraz zajmuje powiedzmy 0,5 poprzedniej objętości.

 

Takie wyjaśnienie już daje nam pewne pojęcie czym w istocie jest to co nazywamy ciepłem, a jest to energia kinetyczna ( Cały ten problem w rozłożeniu na atomy opisałem w rozdziale TEMPERATURA ).

RYS.

 

 

Wracając do nacisku.

Ponadto nacisk powoduje naprężenia. Jest to jakże istotny czynnik. Nie braliśmy go pod uwagę, a okazał się być tym co o kilka dni wcześniej przekazuje informacje, że będzie trzęsienie ziemi. Zwierzęta to wyczuwają, a my nie widzieliśmy o co chodzi.

 

Zdawaliśmy się tylko na coraz to czulsze sejsmografy, a okazało się, że nie było jeszcze, choćby minimalnego wstrząsu. Zatem one nic nie wskazywały.

 

Tuż przed trzęsieniem naprężenia są tak mocne, tak duże, że materiał który im podlega jest na granicy pęknięcia. Wtedy takie materiały ( w przypadku trzęsień ziemi są to płyty tektoniczne ) emitują PROMIENIOWANIE ….

RYS.

 

 

Wracam do materiałów z jakich zbudowany jest grunt.

 

Załóżmy że usypaliśmy kopiec, odwrócony kopiec ( taki stożek ) składający się z tego samego materiału. Taki materiał składa się z ziarnek ( niech to będzie piasek ), a każde z nich ma to co nazywamy napięciem powierzchniowym.

 

Dwa, lub więcej przylegających do siebie ziarn z tego samego materiału to nie jest jedna bryła, a klika małych. One stykają się i oddziela je od siebie napięcie powierzchniowe. Każde będące niżej ma nieco większe naprężenia ( większy nacisk, zatem łatwiej wywołać naprężenia ).

RYS.

 

Oczywistym jest że po jednorazowym usypaniu KOPCA z powodu ciśnienia ( siłowego zmniejszenia objętości atomu bez utraty przez niego energii cieplnej )

jego zgromadzone ciepło będzie na mniejszej objętości, a wiedząc czym jest ciepło ( że to energia kinetyczna ) powiemy, że stał się on cieplejszy. Będzie on cieplejszy. Jednak w funkcji czasu ostygnie oddając ( wyrównując ) temperaturę z otoczeniem.

RYS.

..............................................................................................

Tyle co do samej energii cieplnej zagęszczanej w coraz mniejszej objętości.

 

A teraz samo kurczenie się takiego samego materiału w wielu bryłkach wyniku oddziaływań mechanicznych ( nacisku ). Jakie są różnice między materiałem X w ciśnieniu Y, a tym samym materiałem X w ciśnieniu Y = 0,1Y – 1,1Y

i dalej, czyli 1,2Y

 

mamy

1 dkg materii X o oddziałującego na nią ciśnieniu 1Y

1 dkg materii X o oddziałującego na nią ciśnieniu 1,1Y

1 dkg materii X o oddziałującego na nią ciśnieniu 1,2Y

1 dkg materii X o oddziałującego na nią ciśnieniu 1,3Y

 

 

Pomińmy na razie rozkładanie się nacisków na różne strony a dla naszego wyjaśnienia ( aby łatwiej było to nam zrozumieć ) POWIEDZMY ŻE KAŻDY LEŻY NA NASTĘPNYM. Pamiętajmy jednocześnie, że nie jest to jednorodna bryła a mini bryłki, gdzie powstaje na każdym z nich napięcie powierzchniowe.

 

W OGNIWIE PELTIERA ZROBIONEGO Z METALI również na są napięcia powierzchniowe. Jedno napięcie powierzchniowe styka się z drugim.

RYS.

 

RYS do piramidki

 

ściankę takiego stożka odseparujmy od otoczenia izolacją aby odseparować od czynników studzących to. RYS.

 

sam nacisk powoduje wzrost temperatury. Jednak jak wspomniałem w czasie temperatura powinna się wyrównać z otoczeniem.

 

Jednak tak się nie dzieje, np. w silosach zbożowych. Dlatego u dołu stosuje się agregaty chłodzące.

 

( Ziarna u dołu mają wyższą temperaturę )

 

trochę dziwne bo przecież zimne powietrze wędruje w dół. Teroretycznie zatem powinno umieszczać się wymiennik ciepła u góry ( tak jak w klasycznych lodówkach ).

 

Rozpatrując taki problem nikt dotychczas nie zwrócił uwagi na efekt Peltiera. Wzrost temperatury u dołu i jej tam utrzymywanie się tłumaczone jest wspomnianym naciskiem i procesami biologicznymi. Rozwojem bakterii i innych

.............................................................................................

 mikrobów które w wyniku swojego życia i rozmnażania się wydzielają ciepło.

 

Oczywistym jest że to jest prawdą i właśnie dlatego umyka uwadze istnienie i działanie w tym wszystkim zjawiska Peltiera. Ono jest słabe nawet w przypadku metali, to cóż mówić o jego sile w materiałach, które uważane są za izolatory.

 

Po prostu nikt nie bierze go pod uwagę.

 

Prawdą jest że mając na uwadze jego siłę, prawie jej brak, to praktycznie w tym przypadku bez żadnego praktycznego znaczenia jet istnienie zjawiska. Inne tam oddziaływania są w przewadze, w tym studzenie opływającym silos powietrzem. Już samo to wielokrotnie zniwelowałoby skutki zjawiska Peltiera.

 

Zatem w tym konkretnym przypadku nie watro brać tego pod uwagę. To w takich przypadkach jest nieznaczące, nieistotne.

 

Jednak musimy sobie zdawać sprawę, że ono i tam istnieje i tam działa. Po prostu warto to wiedzieć, bo w innych kwestiach może powstać problem aby zrozumieć jak coś działa i to pozornie sprzecznie z prawami fizyki.

 

Można to porównać do składania prędkości według Newtona, kontra jej składanie w wydaniu Einsteina.

 

Przy małych prędkościach wyniki wzorów Newtona są na tyle poprawne i nie ma potrzeby sięgać po następnego geniusza.

 

Jednak w miarę jej ( prędkości ) wzrostu do takiego stopnia, że gdy zbliża się ona do abstrakcyjnie dużych wartości ( światła ), to wyniki Newtonowskie będą mocno odbiegać od rzeczywistości ( po prostu w takich przypadkach będą one mocno błędne ). W tym przypadku – konieczny – konieczny – konieczny – jest już Einstein.

 

 

Zatem aby stwierdzić istnienie zjawiska w takich silosach trzeba by stworzyć sterylne warunki.

Zamiast ziarna należy wsypać rozkruszony minerał i to zdezynfekowany. Chodzi o to aby był on jałowy biologicznie aby takie procesy nie powodowały wzrostu temperatury.

 

Na odpowiednich poziomach umieścić czujniki temperatury. Sam silos powinien być stożkiem ( trójkątem – coś w rodzaju piramidy ). Tak przecież składa się sfera ziemi. Chodzi o to aby objętość dołu była mniejsza niż u góry RYS.

..........................................................................................................................................

Tą metodą odebrane ciepło zostanie zgromadzone na mniejszej objętości ( przynajmniej teoretycznie ). Tak wygląda wycinek ziemi – RYS.

 

Mając jednak na uwadze przenikalność termiczną materiałów, również tych izolujących silos RYS. w połączeniu z przenikalnością termiczną samego materiału wypełniającego go i dodając do tej podstawy słabość oddziaływań zjawiska Peltiera, tym bardziej gdy jesteśmy świadomi, że użyliśmy elementów o olbrzymiej oporności, które jeszcze słabiej reagują ( o wiele słabsze – wielokrotnie słabsze ich działanie niż w przypadku metali ) może zaistnieć sytuacja, że różnice temperatur będą tak słabe, iż uznamy to za błąd pomiaru.

 

Jednak logika, wyobraźnia, one razem podpowiadają, że w przypadku jakichkolwiek materiałów o choćby minimalnie różnych strukturach to musi działać. Super, super, super słabo, ale jednak.

 

Różnice struktur powstaną nawet w takich samych materiałach gdy jeden będzie podlegał większemu naciskowi niż drugi.

 

 

Ten sam materiał, a

Góra ma objętość = x i ciężar = aa

dół ma objętość = y i ciężar aa

 

Przepływ prądu spowoduje odbiór ciepła z góry i przeniesienie go na dół ( oczywiście sam prąd również spowoduje ogrzanie materiału ) ma to spowodować ( to spowoduje ) wyrównanie się objętości obu elementów.

 

Zatem dolny z powodu uciskania go ma nieco mniejszą objętość i musi nabrać energii aby ją zwiększyć ( objętość ). ( energii cieplnej )

 

Górny również chce się dostosować ( stać jednością z dolnym – oba chcą być takie same – sobie równoważne ) a ponieważ jest on nieco większy objętościowo to musi się schłodzić aby tak się stało.

 

I oddaje energię dolnemu.

 

On ( górny ) robi się zimniejszy – mniejszy objętościowo.

Dół robi się cieplejszy – większy objętościowo.

 

Gdy wyrównają swoje objętości – staną się równoważne – rozważyć pod jakimi względami.

 

Czy wtedy zjawisko przestanie działać ?

.......................................................................................

Nie, bo przenikalność termiczna materiałów i wędrowanie ciepła ku górze będzie powodować próbę wyrównania temperatur. Wtedy wszystko zaczęłoby się od początku.

 

Zatem zjawisko ustabilizuje się ( będzie działać ) na określonym poziomie, gdzie różnice temperatur góry i dołu będą takie, że objętości będą takie same.

 

Z tego jednak powodu dolny będzie miał większą energię.

 

[ Nie ma przepływu prądu, to jest równowaga temperaturowa – przy braku równowagi objętościowej. Co powoduje różny ciężar właściwy tego samego materiału zależny od nacisku na niego ].

 

Ma większą energię aby zniwelować skutki nacisku na niego. On gdyby leżał obok tamtego to był by identyczny objętościowo.

 

Tak jest nieco mniejszy i nabiera energii aby odzyskać swoje gabaryty.

 

[ Jest prąd, to jest - równowaga objętościowa przy braku - równowagi termicznej ]

 

POWTARZAM - Silą rzeczy gdy przepływ prądu będzie non stop, to ustabilizuje się pobór prądu na określonym poziomie, do takiej wartości, że materiały będą sobie równoważne objętościowo. Równoważne objętościowo, ale rozbieżne energetycznie ( temperaturowo ).

 

rozpatrując problem z pozycji ogniwa wykonanego z tego samego materiału, to gdy dolny będzie jeszcze mniejszym w wyniku nacisku na niego to do poooprawy

 

Tylko taką energię można odzyskać wyłącznie wtedy gdy odkopiemy materiał – przestanie on wtedy podlegać naciskowi. Z poziomu gdzie on jest taka energia w stosunku do innych leżących na tym poziomie materiałów równoważna z energią jaką posiadają jej sąsiedzi na tym poziomie – RYS.

 

Zatem na tym poziomie nie można jej wykorzystać. Nie ma tam różnicy, a taką my wykorzystujemy. Wykorzystujemy różnicę energii, a nie ją samą. RYS.

 

Moje rozważania mają logiczny wniosek, że to wszystko wprawdzie działa jak w ogniwie Peltiera, ale jednak nieco różni się od niego.

 

Ogniwo Peltiera według podstawowych założeń ma dwa różne materiały, a tu jest taki sam.

.............................................................................................................................

Takie ogniwo nie będzie działać w każdych warunkach.

 

To jest właśnie element różniący je od klasyki. Myślę że właśnie dlatego nikt nie zwrócił uwagi, iż to może działać przy takim samym materiale.

 

Warunkiem jest grawitacja. Zatem takie ogniwo należałoby nazwać

 

GRAWITACYJNYM OGNIWEM PELTIERA.

 

Załóżmy, że mamy dwie blachy z takiego samego metalu, to gdy je zetkniemy ze sobą w płaszczyźnie poziomej i przepuścimy prąd to ogniwo nie będzie działać.

RYS.

 

Jeżeli jednak obrócimy je w ten sposób, że będzie to przepływ w płaszczyźnie poziomej to zacznie ono funkcjonować. RYS.

 

Oczywistym jest, że będzie to działało znacznie słabiej niż w ogniwie Peltiera wykonanego z różnych metali, a ono tam i tak bardzo słabo funkcjonuje.

 

W sumie właśnie z powodu słabości oddziaływań nikt nie zauważył problemu.

 

Ja nie przeprowadzałem żadnych doświadczeń tego typu. Zatem skąd to wiem ?

 

Gdy dowiedziałem dowiedziałem się o zasadzie działania ogniwa Peltiera i wiedząc, iż uwzględniając wszystkie czynniki, to na ziemi powinno być dwa razy cieplej, a nie jest, doszedłem do wniosku, że ciepło jest obierane z jej powierzchni PODOBNIE jak w ogniwie Peltiera.

 

Logika podpowiadała, że jedno jeżąc na drugim wywiera na to nacisk, który powoduje naprężenie, zagęszczenie. Czyli siłą rzeczy zmniejszenie objętości, a to już jest inne oddziaływanie tego samego materiału niż jak on nie byłby on podany naciskowi.

 

To już jak będzie ODDZIAŁYWAĆ jak dwa różne materiały.

 

I miałem już dwa bieguny ogniwa Peltiera wykonane jednak z tego samego materiału. Logika pokazała, że to musi być połączenie w płaszczyźnie pionowej aby spowodować zmianę dolnego materiału względem górnego.

 

Czyli oddziaływania grawitacyjne. PRAWDA ŻE PROSTE ?

.........................................................................................................

 

Co by się działo gdyby nie było przepływu prądu elektrycznego ?

 

To już rozważaliśmy.

Nacisk spowodowałby zmniejszenie objętości dolnych warstw i zagęszczenie ciepła. Wzrosłaby temperatura. Po pewnym czasie, to wyrównałoby temperatury ( ostygło ) przez przenikalność termiczną materiałów i studzenie tego otaczającym to z zewnątrz powietrzem. RYS.

 

Taki stan by zachowywało non stop. Jednak czym głębsze warstwy to tym mniejszą miałby objętość atom materiału podlegający naciskowi.

RYS.

 

Gdybyśmy to odkopali, to uwolniony od nacisku zwiększyłby swoją średnicę, swoją objętość. Jednak on nie miał skumulowanej energii bo ją wcześniej oddał stygnąc ( nie było przepływu prądu aby zrównoważyć mostek typu – objętość temperatura ).

 

W takim przypadku miałby za mało zgromadzonej energii do objętości bez nacisków na niego i pobrałby ją z otoczenia – ZROBIŁBY SIĘ ZIMNIEJSZY. Wreszcie wyrównałoby się to z temperaturą otoczenia – uśredniło się -RYS.

 

Sytuacja braku przepływu prądu bez odkopywania, to jak wspomniałem zmniejszenie objętości dolnych warstw i wyrównanie ciepła do średniej. Potem wszystko jest zrównoważone.

 

Teraz doprowadźmy prąd elektryczny. Co zaczyna się dziać ?

 

Struktura głębszych warstw jest inną, bo są o mniejszej objętości. To powoduje że zaczyna być odbierane ciepło w czasie przepływu prądu od górnych i oddawanie ją dolnym.

 

Zaczyna się dziać to co opisałem.

 

Intensywność przesyłu ( transportu ciepła ) zależy od dostarczanego napięcia, od oporu elektrycznego materiałów, od ciśnienia oddziałującego na materiał.

 

 

Gdy te najgłębsze warstwy stałe będą zespolone z czymś innym, również oddziałującego z prądem elektrycznym, to oddadzą temu energię. Czyli będą to takie same materiały o innych na nie naciskach i inne. To wszystko będzie razem połączone, razem będzie oddziaływać.

( WYGLĄDA NA TO ŻE JEST PRZEPŁYW I POZIOMY – TO TŁUMACZY WIELE INNYCH RZECZY )

..........................................................................................

Dojechaliśmy w ten sposób do samego dołu aż do poziomu ciekłej lawy.

W tym momencie powinien nastąpić stop dla działania całego zjawiska.

 

Wszystko pobrało energię i ją we wnętrzu zgromadziło i gdy jest jej wystarczająco dużo to powinno to teraz przestać przewodzić prąd i przenosić ciepło.

 

Jednak wtedy przenikalność termiczna zaczęłaby działać i po lekkim ostudzeniu znowu zaczęłoby działać- znowu odwróciły by się role. To byłoby takie pulsowanie – jakby prąd zmienny.

RYS.

 

A raczej ustabilizowałoby się na minimalnym poziomie powodującym RÓWNOWAŻENIE PRZENIKALNOŚCI TERMICZNEJ- Z ODDAWANIEM CIEPŁA PRZEZ PRZEPŁYW PRĄDY

 

OSIĄGNĘŁOBY TO STAN RÓWNOWAGI

RYS.

 

JEDNAK energia cieplna odebrana z wyższych warstw nie jest zatrzymywaną, a podlega odebraniu i przemianie jej w inny rodzaj energii – pole magnetyczne ziemi.

 

To jeden z elementów działania naszego ziemskiego dynamo.

 

Wniosek jest prosty.

NAPĘDZA JE SŁOŃCE – BEZPRZEWODOWE ODDZIAŁYWANIA

( KORELACJE )

 

Ono ogrzewa powierzchnię ziemi. Ciepło odbierane jest efektem Peltiera i transportowane w głąb, aż do poziomu ciekłej lawy. Jest tam utrzymywane i odbierana jest energia cieplna już w innej postaci energetycznej. Następuje przemiana energii cieplnej w energię magnetyczną. Powstaje pole magnetyczne.

 

Ono liniami magnetycznymi oplatającymi ziemię wyzwala energię wnętrza ( pobiera energię stamtąd ) i wpływa na pogodę.

 

Pole zakłócają zjawiska ingerujące w linie sil tego pola. W sumie powoduje to przesył informacji do wnętrza.

Odbiornikiem są linie pola.

Każde zjawisko, każde zdarzenie zakłóca linie pola.

 

Co oznacza że w konsekwencji zakłóca to ( wpływa na ) źródło wytarzania tych

...................................................................................................

 linii.

RYS.

 

Linie wydostają się w biegunie południowym a znikają w północnym.

RYS.

 

Linie sił pola również odbierają energię z kosmosu i transportują ją do bieguna północnego. Czyli w sumie do poziomu ciekłej lawy. RYS.

 

W SUMIE

Ciekła lawa wpływa na pole magnetyczne ziemi.

 

Linie sił pola magnetycznego mają zawarte w sobie informacje o wnętrzu ziemi

( temperaturze, prądach konwekcyjnych, itp.

praktycznie o wszystkim co się tam dzieje ).

 

Badając linie pola będziemy wiedzieć co dzieje się we wnętrzu ziemi ( ciekłej lawy ).

 

 

I odwrotnie. Oddziałując na pole magnetyczne wpływamy na to co dzieje się również na poziomie ciekłej lawy.

 

Pokuszę się o stwierdzenie, że mogę w miejscy A wpłynąć w odpowiedni sposób ( napiszę jaki ), zakłócić te linie. One przeniosą taką informację aż do bieguna północnego. Wpłynie to na oddziaływanie na ciekłą lawę, a wydostanie się taka informacja w biegunie południowym, czyli w przeciwnym - jak odbicie lustrzane -RYS.

 

W TYM MIEJSCU BĘDZIE MOŻNA JĄ ODCZYTAĆ . PORÓWNAĆ DO TALERZYKA Z WODĄ POTEM DO SFERY.

 

TAK INFORMACJA WCALE NIE MUSI BYĆ ZNIEKSZTAŁCONĄ, PRZYNAJMNIEJ MOCNO ZNIEKSZTAŁCONĄ.

 

TO POWINNO NAPRAWDĘ SIĘ DAĆ WYJĄTKOWO ŁATWO ODCZYTAĆ.

 

Oczywistym jest, że gdy wydostanie się ona to zostanie zakłócona przez line zjawiska zakłócające ten punkt linii ( pamiętajmy że on się przesuwa razem z liniami, one po prostu wędrują od południa do północy ). RYS.

...................................................................................................................................

 

Czyli informacja została zakłócona inną, następną informacją ( jedna stała się nośną, a druga modulującą. Ta pierwotna to nośna, a wtórna ją zmodulowała ). mamy zatem dwie informacje zapisane w jednym miejscu.

 

To wędruje do bieguna, znika i wydostaje się znowu.

I tak cały czas.

 

Wniosek jest oczywistym. Tam są zapisane wszystkie informacje o ziemi od tysięcy lat. A przynajmniej jeden okres do zmian między biegunami jest w ten sposób zapisanym.

 

Abyś zrozumiał czytelniku, że zapis w jednym pliku informacji o nieskończenie dużej pojemności jest możliwym odsyłam cie do rozdziału ZAPIS W JEDNYM PUNKCIE.

 

Jak się zorientujesz jest on nie tylko możliwym, ale wręcz genialnie prostym.

Prostym jest sam zapis i genialnie prostym sam odczyt.

 

Napisałem że jeden okres jest tak zapisany na pewno. Ten ostatni, bo poprzednie mogły przez zmianę przebiegunowania ulec anihilacji.

 

Myślę, ba jestem przekonanym, że cały okres – między zmianami biegunów – został w jakiś sposób ( działający na zasadzie zrównoważenia mostka, na zasadzie naczyń połączonych ) zapisany w jednym piku i w podobny sposób przedostał się do nowego ułożenia biegunów.

 

Tą metodą możemy poznać historię globu. Od jego powstania, poprzez życie każdej bakterii ( one również wpływają na zakłócenie pola ) i także chwilowemu umiejscowieniu konkretnego kawałka minerału i jego składzie ( badając pole magnetyczne ziemi będziemy wiedzieć gdzie konkretnie mieści się złoże czegoś. Ba, będziemy wiedzieć gdzie leży zagubiony pierścionek. A wrakach leżących na dnie też chyba warto wspomnieć ).

 

We wspomnianym rozdziale o „zagęszczaniu” informacji jest konkretny opis zakodowania do jedności niekończenie dużej – powtarzam nieskoczenie dużej ilości informacji. Tamten kod jest cyfrowy, ale zagęszczanie analogowe.

 

Zrozumiesz gdy przeczytasz. Tekst jest krótki i prosty w zrozumieniu, zatem warto go poznać.

 

Jednak natura posługuje się analogiem. Ten sposób również rozwiązałem, ale matematyczny wzór składania jest bardziej skomplikowanym. Składanie jest z czterech informacji do trzech. Potem dodana jest następna co znowu daje cztery

..............................................................................................

 i znowu to samo i tak do nieskończoności.

 

Wzoru nie podam ale jak to wygląda blokowo zobaczysz czytelniku.

 

 

 

 

 

tylko

 

 

a tamto będzie mogło oddać tą enegię czemuś innemu

 

w czasie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Co by

 

 

 

ZAUWAŻYĆ ŻE TO POWODUJE CIĄGŁĄ DYNAMIKĘ, CIĄGŁE ZMIANY.

 

Zatem:

 

objętość ciekłej lawy jest taka że gdyby wystudzić ją do poziomu temeratur na powierzchni to byłaby taką samą.

Ciśnienie wewnątrz zmniejsza jej objętość.

 

Gdyby jednak objętości byłby różna

lawa większa niż … to należy wziąć pod uwagę to:

że odebrana energia od wyższych elementów nie ma gdzie się podziać a to powoduje wzrost temperatury.

 

Te wyższe już nie potrzebują energii a te niższe również.

 

.. …............ ….......

 

 

energia zostaje w tym przypadku wymeniona na inną - prawo zachowania enetgii

pole magnetyczne ziemi..

 

efekt peltiera

ruch konwekcyjny

 

 

w efekcie peltiera biorą udział złoża minerałó:

 

zelazo określony poziom

 

to w sprzyjających warunkach powoduje gromadzenie się m=okreśłonych materiałów na okreśłonych głębokośxiach – w grypyb – w magazyny.

 

Może także powodować ich wymieszania … rozpatrzeć – rozwinąć. …

 

 

 

 

różne temperatury topnienia a jednak wszystko razem wymieszane jakby nie było tak.

Jakby wszystko miało ją identyczną.

 

Różnice temperatur – prądy konwekcyjne.

 

 

punkt Ciri w przypadku wysokich temperatur i ciśnień.

 

 

 

Magnetyzm ustaje pozornie – ta energia tak jak promieniowanie, wydostaje się i oddziałuje gdzie indziej, na inne elementy.. Porównać do naprężeń w trzęsieniu ziemi.

 

ENERGIA MAGNETYZMU - JEST UKRYWANA W WYSOKICH TEMPERATURACH.

 

POLE MAGNETYCZNE.

 

ANIHILACJA POLA MAGNETYCZNEGO = WZROST TEMPERATURY TO MUSI BYĆ I ODWROTNIE

 

ODZYSKUJĄ POLE MAGNETYCZNE Z CIEPŁA POWODUJEMY STYGNIECIE – CIECZY –

 

co się dzieje z tomem – jądro – orbitony - ja

 

 

JEŻELI UZYSKAM „PERPETUM MOBILLE”

 

 

w ukladance

 

 

 

 

 

 

 

 

Ta metoda jedem metal ztaje się

 

 

 

 

 

 

 

 

RYS



RDAGJĄCY STRONĘ IRENEUSZ BORYCKI