TVP 11 - pozwól że wyjaśnię
Spadkobiercy geniuszu i telepatia oszustów

TEORIA NIEDOPUNKTU 7

W części 5 tej teorii ( tu link do niej ) pokazywałem jak będzie zachowywać się materia o kreślonej masie, gdy będziemy zmniejszać jej objętość.

 

Gdy będzie miała ona wymiary, jakiekolwiek wymiary, to może być tak ciężką, że gdybyśmy ją położyli na dłoni to przebiłaby ona ją na wylot.

 

Inaczej rzecz się ma gdy pozbawimy ją objętości. Wtedy mimo, że ciężar właściwy będzie nieskończenie duży, to nie wyrządzi ona nam żadnej krzywdy.

 

PONIEWAŻ NIEMA ONA WYMIARÓW, OBJĘTOŚCI, TO NA JAKA POWIERZCHNIĘ BĘDZIE WYWIERAĆ NACISK ?

 

JEST OCZYWISTYM ŻE NA POWIERZCHNIĘ = 0 ,

nie na nieskończenia małą powierzchnię, ale na 0 powierzchni.

 

Takie coś przeniknęłoby naszą dłoń na wylot nie wyrządzając nam żadnej krzywdy. Nasza dłoń jakby nie istniała dla czegoś takiego. Tak jak to coś dla nas nie istnieje.

 

CZY ABY NA PEWNO ?

Na pewno inaczej oddziałuje, ale ono istnieje.

Tak jak inaczej ODDZIAŁUJE, tak samo należy stwierdzić, że ono inaczej ISTNIEJE.

 

Tak, bezwymiarowa materia przestaje być WIDZIALNĄ, staje się PRZEŹROCZYSTĄ, ale jest. Właśnie ona, ale nie pojedyncza, a jej skupiska, jak cząsteczki wody, to jest to co nazywamy przestrzenią.

 

Porównać by zatem można przestrzeń do oceanu z wodą.

Wodą” w przestrzeni są właśnie cząsteczki materii bezwymiarowej.

PRZESTRZEŃ TO WŁAŚNIE MATERIA BEZWYMIAROWA

Wodą” w przestrzeni są właśnie NIEDOPUNKTY.

PRZESTRZEŃ TO WŁAŚNIE NIEDOPUNKTY

 

Wodą” w przestrzeni są właśnie cząsteczki BIX.

PRZESTRZEŃ TO WŁAŚNIE BIX-y

 

MAMY JUŻ POCZĄTEK , WIEMY O CO TYM MOŻE CHODZIĆ.

 

Wyobraźnia połączona z umiejętnym kojarzeniem faktów, układania ich w jedną logiczną całość spowodowała zaistnienie takiego scenariusza.

Rys. poniżej.

BIX

 

Idźmy zatem tym tropem i spróbujmy ustawić to od początku.

 

CZYLI CO BYŁO NAJPIERW ?

PUNKT CZY JEGO BRAK ?

Dotychczasowe rozważania powodują, że należy zastanowić się nad istnieniem punktu bo skoro od niego się wszystko miało się zacząć to nasuwa się pytanie skąd on się wziął ?

 

Zatem nie od niego, to jednak oznacza, że nie mamy nic , absolutnie nic, czyli bezpunkt.

 

ALE ROZWAŻMY JESZCZE JEDNĄ SYTUACJĘ.

 

Świat nie istnieje, nie istnieje to co nazywamy przestrzenią.

Jednak jest coś co z naszego pojmowania istnienia jest niczym. Tym czymś jest NIEDOPUNKKT, BIX, a raczej NAMBIX.

 

Istnieje tylko on i nic więcej, wszystko inne jest BEZPUNKTEM, CZYLI NIEISTNIENIEM ABSOLUTNYM.

 

Jak wspomniałem jego, NAMBIX-a z naszego pojmowania istnienia niema.

 

On istnieje tylko dla samego siebie, jego wnętrze oddziałuje tylko na jego wnętrze, bo nie ma niczego więcej ( JESZCZE NIEMA ), niema tego co nazywamy istnieniem takim jakie znamy.

 

Chodzi o zrozumienie istnienia z naszego punktu odniesienia, a w nim aby coś istniało, to według nas musi mieć wymiary, aby materia istniała musi mieć objętość.

 

Nie przychodzi nam do głowy aby coś mogło istnieć bez wymiarowo.

 

To jest jednak nasz punkt odniesienia, nasze pojmowanie istnienia, wynikające z tego, że my istniejemy, bo mamy objętość, bo jest przestrzeń, która jak się okazuje jest jednak czymś, jest wypełnieniem, tym co nazywamy odległością.

 

Przestrzeń jest widzialną i to mimo pozoru jej nie widzialności. Jednak nie można jej przyporządkować niczemu innemu, ani materii, ani energii. Zatem jest ona istnieniem samym w sobie.

 

Ale jej istnienie przyjmujemy do wiadomości i to nie jest kwestia wiary lub wyobraźni. Skoro widzimy różnicę odległości między przedmiotami to znaczy, że widzimy przestrzeń.

MOŻNA POWIEDZIEĆ, ŻE WIDZIMY NIEWIDZIALNE.

 

Skoro tak, to znaczy że może istnieć coś, co jest poza naszym pojmowaniem istnienia.

 

I DOPIERO TERAZ PRZYPOMNĘ ROZWAŻANIA NA TEMAT TAJEMNICZEGO ELEMENTU X KTÓRY NAZWAŁEM BIX-em

 

Jego oddziaływań na istnienie pojmowane z naszego zrozumienia słowa istnienie dowodzi teoria względności Einsteina. Skoro oddziałuje, ale go go nie widać, to znaczy że jest innym rodzajem istnienia, tak jak przestrzeń. Ona jest również innym rodzajem istnienia.

 

WRÓĆMY DO NAMBIX-a

 

Jest on, a cała reszta to bezpunkt.

 

Przypomnijmy co to jest NAMBIX.

NAMBIX TO NADMATERIA, NADENERGIA BEZWYMIAROWA. POZBAWIONA OBJĘTOŚCI, BEZWYMIAROWA.

TO NIESKOŃCZENIE DUŻA DAWKA MATERII, ENERGI ZAMKNIĘTA W NIEDOPUNKCIE.

 

NAMBIX = NADMATERIA W NIEDOPUNKCIE.

 

Spróbujmy z niej wyciąć ściśle określoną dawkę.

tylko jak to zrobić ?

Czysto hipotetycznie narysujmy to jako koło. Z oczywistych względów na rysunku musi mieć ono wymiary, nie da się narysować nic, aby obserwator to widział. To są te oczywiste względy.

 

Wiemy że materia tam zawartą to nadmateria, a ponieważ jest to pozbawione wymiarów to oznacza, że w każdym swoim „miejscu” ma dokładnie tyle samo masy, materii. Po prostu nieskończenie wiele.

 

Jak zatem na czymś takim przeprowadzać operację wycięcia określonej dawki, mniejszej niż całość, jak wyciąć ułamek z niej ?

 

Wbrew pozorom mamy możliwości działania.

Mamy JEDEN NIEDPOUNKT z JEDNĄ zawartością NADMASY, NADMATERII

 

Zatem cyfra jeden jest naszym punktem wyjściowym.

 

JEDNA NIESKOŃCZENIE DUŻA MASA.

 

Na liczbie 1 przeprowadźmy operację.

 

Co zyskaliśmy ?

Masa nieskończenie duża stała się dla nas wartością skończoną, wymierną.

 

Gdy chcemy teraz z masy nieskończenie dużej wyciąć określoną dawkę, to wynik spowoduje wartości skończone.

 

Przykładowo wytnijmy z masy nieskończenie dużej 1/10 jej zawartości.

 

Mając jedną masę nieskończoną podstawiamy do równania

1 – 1/10 = 9/10

 

My nie znamy wartości wagowych, ale znamy proporcje.

PRZEPROWADZAMY OPERACJE NA PROPORCJACH.

Mamy jedną całość, która = nieskończenie dużo.

Wycinamy z niej 1/10 zawartości, to pozostaje 9/10

 

JAK ZATEM POWSTAŁ WSZECHŚWIAT ?

 

Z dotychczasowej treści rozważań gotowi jesteśmy przyjąć, że może istnieć coś co naszego pojmowania istnienia jest niewidzialnym, jest nie objętościowym, czyli teoretycznie tego niema.

( Oddziaływania tego na materię wymiarową dowodzą istnienia czegoś podobnego. W pewien sposób udowadnia to teoria względności Einsteina )

 

 

Załóżmy, że istniał tylko nambix i nic więcej, jednak nambix jest niedopunktem. Zatem z naszego punktu rozumienia istnienia on nie istniał. Nie istniała objętość, nie istniała przestrzeń.

Te rozważania przesuwają nieco punkt zaistnienia, jednak stawia to kolejne pytania, przede wszystkim skąd wziął się taki NIEDPUNKT, NAMBIX i postaram się to wyjaśnić. Stanie się to jednak za jakiś czas. Teraz rozważmy zaistnienie z NIEDOPUNKTU.

 

NAMBIX wydzielona została z niego określona ilość jego wielkości.

Ona, to ilość energii i materii razem wziętych jaka istnieje w naszym wszechświecie. 

 

DOSTĘPNE NAM INFORMACJE

Tj. o prędkości granicznej, czyli prędkości światła.

 

O tym iż prędkość jest wartością stała, niezależną od prędkości obiektu wysyłającego takie promieniowanie elektromagnetyczne. Plus einsteinowskie wzory na dostarczanie energii przy zwiększaniu prędkości obiektów wymiarowych.

 

Razem nowymi danymi o istnieniu materii bezwymiarowej i jej oddziaływaniu na wymiarową pozwolą nam ustalić, obliczyć jaka jest ilość masy i energii naszego wszechświata.

 

Zorientować się w proporcjach naszej masy i energii w stosunku do materii bezwymiarowej, czyli przestrzeni.

 

Małe wyjaśnienie - tu istnieje paradoks, ale pozorny czego dowiodę.

Tym paradoksem mają być ustalone proporcje mas, naszego wszechświata w stosunku do przestrzeni.

 

Skoro wszystko powstało z nadmasy, to jakie są proporcje wartości określonej, liczbowej, tłumacząc z Polskiego na nasze przykładowo nasz wszechświat ma xxxxxx bilionów ton a pozostałość z wycięcia tej ilości z nadmasy to również nadmasa

 

TYLKO MY PRZEPROWADZALIŚMY OPERACJE NA PROPORCJACH, A NIE NA WARTOŚCIACH WYMIAROWYCH, Z TEGO WNIOSEK, ŻE TA NASZA WYMIAROWA MASA JEST POJĘCIEM WZGLĘDNYM.

 

W PORÓWNANIU Z POZOSTAŁOŚCIĄ NADMASY ONA TYLKO DO NIEJ MA MASĘ wymiarowo skończoną tak jak tamta dla nas.

 

z jednaj nadmasy wycięliśmy przykładowo 1/10 i to jest nasza masa a pozostało 9/10 a to jest masa materii bezwymiarowej ( przestrzeni )

 

czyli nasza masa to tylko jej proporcja do pozostałości.

Wszystko zaczyna grać.

To ma masę wymierną, skończoną ale tylko w określonym punkcie odniesienia.

 

Gdybyśmy to rozpatrywali nie z punktu proporcji a bezwzględnych liczb, czyli masy nieskończenie wielkiej a nie JEDNEJ masy nieskończenie dużej to wszystko dosłownie wszystko każdy obiekt, np. zapałka, ziemia, słońce ma wciąż masę nadmasę.


WAŻĄ TYLE „SAMO” DOWÓD ?

NP PRZYCIĄGANIE ZIEMSKIE.

GDYBYŚMY W PRÓŻNI ZRUCILI NA PLANETĘ PODOBNĄ DO ZIEMI ( MASOWO) TYLKO BEZ ATMOSFERY, BEZ POLA MAGNETYCZNEGO KILKA OBIEKTÓW O RÓŻNEJ WADZE, CIĘŻARZE WŁAŚCIWYM, OBJĘTOŚCI, TO KAŻDY Z NICH SPADAŁBY RÓWNO. KAŻDY Z NICH SPADŁBY W TYM SAMYM CZASIE.

Wartości różne powstały tylko z proporcji wartości jeden z której wycięliśmy jej część, część z tej jedynki jako jednej nadmasy.

 

MY WYCIĘLIŚMY 1/10 ZAWARTOŚCI NIE WIEDZĄC ILE ONA WAŻY. WIEMY TYLKO ŻE JEST 1/10 NADMASY. BO ILE BY POZOSTAŁO GDYBYŚMY WYCIĘLI NP 1 TONĘ ?

 

Należy mieć świadomość, iż NIEDOPUNKT oddziałuje grawitacyjnie, jednak są to nieco odmienne oddziaływania niż te które znamy ( dowody w teorii Einsteina ).

 

Różnica proporcji między wyciętą ilością z NAMBIX-a, a tym co pozostało spowodowała, że ta wydzielona dawka stała się punktem. Takim punktem, który uważa się za to z czego powstał wszechświat. Ta wycięta dawka dlatego, że była mniejszą od pozostałej części stała się wymiarową.

Jak to miało się odbyć i dlaczego tak właśnie jest ?

 

Zaistniały oddziaływania, wzajemne oddziaływania, bo były już dwa elementy i to różniące się od siebie.

Oddziaływania spowodowały, że musiała ona dostosować siebie do pozostałości.

 

Pozostałość miała większą masę niż ta wycięta.

Zatem ta wycięta musiała siebie zrównoważyć, dostosować do większej od siebie masy.

 

Małe porównanie, które spowoduje zrozumieć o co mniej więcej może chodzić.

 

Dwie żarówki na napięcie 220v, ale o różnej mocy połączone w szereg. Jedna o mocy 2000 wat, druga 20 wat.

Z prawa oma wynika, że każda z nich ma różny opór. Ta o większej mocy będzie miała mniejszy, niż ta o mniejszej. Gdy podłączymy zasilanie 220 wolt, to zaświeci się ta słabsza, a napięcie odłożone na elektrodach tej o większej mocy będzie minimalne i ona pozostanie ciemną.

RYS PONIŻEJ WYJAŚNI W CZYM RZECZ

 

ŻARÓWKI

POZOSTAŁOŚĆ ZAŚ ZACZĘŁA SIĘ DZIELIĆ JAK DZIELI SIĘ KOMÓRKA NA DWA I ZNOWU NA DWA I TAK DALEJ TAK SIĘ DZIEJE AŻ DO DZISIAJ.

Mamy już wprawdzie bardzo mgliste, ale jednak jakieś pojęcie o tym co nazywamy przestrzenią. Orientujemy się, że ona nie jest niczym. Jesteśmy świadomi, że ona oddziałuje na obiekty materialne, czego dowodzi teoria względności. Skoro rozpędzając obiekt powodujemy zmianę jego upływu czasu ( spowolnienie w odniesieniu do obiektów bez prędkości ) to oznacza że ona oddziałuje na otoczenie.

PROPONUJĘ TERAZ ABY NA JAKIŚ CZAS POZOSTAWIĆ ROZWAŻANIA NA TEMAT PRZESTRZENI, A ZAJĄĆ SIĘ TYM NA CO ONA MA BEZPOŚREDNI WPŁYW, CHODZI O CZAS. CZYM ON JEST ? CO TO JEST CZAS, CO TO JEST CZASOPRZESTRZEŃ. CZYLI JAK ROZUMIEĆ SZCZEGÓLNĄ TEORIĘ WZGLĘDNOŚCI EINSTEINA. Następny rozdział poświęcony jest właśnie temu. Postaram się go wyjaśnić w taki sposób aby było to naiwne w zrozumieniu. DOPIERO PO NIM WRÓCĘ DO „TAJEMNICZEGO” BIX-a.

LINK  DO  CZĘŚCI  8

 

 

 

CHWILA WYCIĘCIA Z NAMBIX-a. SPOWODOWAŁA

 

CHCIAŁA DOSTOSOWAĆ

 

CO TO JEST SPLĄTANIA ATOMOWE – KWANTOWE.

CO TO JEST ANTYMATERIA.

TEORIA INFLACJI - WYJAŚNIENIA DOWODZĄCE GDZIE MIMO INFLACJI ISTNIEJE TA BRAKUJĄCA CZĘŚĆ.

CZYM JEST CZAS - TO PROPORCJE MIĘDZY DWIEMA PRĘDKOŚCIAMI.

INNE POJĘCIE CZASU OD LASYCZNEGO - CZYLI ISTNIENIE CZASU NADRZĘDNEGO

 

 

IRENEUSZ  BORYCKI

LINK DO CZĘŚCI 8
BIX

RDAGJĄCY STRONĘ IRENEUSZ BORYCKI