TVP 11 - pozwól że wyjaśnię
Spadkobiercy geniuszu i telepatia oszustów

NORKI PRZENOSZĄ KORONA WIRUSA

O bando kretynów. O kim mówię ?

O nas samych i oczywiście o władnych tego świata.

 

Ci drudzy ściemniają jak chcą, robią z nas idiotów, a my to wszystko łykamy.

Koron wirus nie jest przenoszony przez zwierzęta. Tak nam to swojego czasu wmawiano przemilczając prawdę, że właśnie ze zwierzęcia przeniósł się on na homo sapiens teraz stwierdza się że jednak może być inaczej.

 

Teraz zapewne zmienią tą – ich prawdę – na inną – ich prawdę – .

w czym rzecz, o co mi chodzi ?

 

Powstał problem hodowli zwierząt futerkowych i to nie tylko w Polsce. Co zatem zrobiono ?

Wykorzystano po raz kolejny rzekomą pandemię korona wirusa. Okazuje się bowiem, że „powstała” jego mutacja, która przenosi się na zwierzęta i z nich na ludzi. Jak na razie dotyczy to wyłącznie zwierząt drapieżnych, konkretnie norek. Tak czytelniku taki wniosek z przekazów jest oczywisty.

 

Jakbyś inaczej zrozumiał likwidację hodowli tych zwierząt futerkowych w kraju ….

 

Skoro likwiduje się hodowle tylko tych zwierzą, a nie innych, np. świń lub krów to oznacza, że w najlepszym przypadku norki przenoszą korona wirusa, a najgorszym wszystkie HODOWLANE zwierzęta futerkowe.

 

Aby była jasność ja również jestem przeciwny hodowli zwierząt, dodajmy drapieżnych zwierząt wyłącznie na futra. Jednak nie dam się ściemniać.

 

Dlaczego napisałem HODOWLANYCH uwypuklając ten wyraz ?

Chodzi o to, że gdyby miało być inaczej to trzeba by wyniszczyć w naturze populację tych zwierząt, a proszę mi wierzyć, że nikt na to nie pozwoli.

 

Gdyby powstał problem tego typu, to natychmiast dorobiono by ideologię, że warunki w hodowli wytworzyły pewną modyfikację genetyczną tych zwierząt. Modyfikację która zapewne powstała w wyniku innej diety dla nich. To zaś razem spowodowało że one wprawdzie są odporne na korona wirusa covid 19 ale go przenoszą. Tak jak celowo i świadomie zmieniono definicję pandemii. Według starych zasad nie maj ale według NOWYCH już tak.

 

 

Jestem przekonanym, że jak na razie gro ludzi łyknęłoby taką ściemę. Zwłaszcza starsi, których jak wspomniałem w innym artykule umysły nie są tak sprawne, a z racji wieku są bardziej narażenie na ryzyko. Ryzyko które w ich przypadku może skończyć się śmiercią. Zatem po prostu boją się śmierci.

 

Pamiętajmy, że to na starość organizm się nie regeneruje a nie za młodu. Nawet jeżeli nie zwalczy człowieka żadna choroba, to i tak on umrze z powodu starości. Nic na to nie poradzę, to tak działa w istocie. Przypomnijmy sobie starą pieśń dziad i baba bardzo starzy oboje. Uwierzą zatem w każdą bajkę.

 

Tylko wiara w Boga i cud w jego wydaniu może zmienić ten stan rzeczy.

 

Wrócę do zwierząt na początku twierdzono ( u nas przy w tym wiódł pierwszy PIS-owski ściemniacz, blagier. Klakier każdej władzy, która da mu coś w zamian. Pan doktór ….. który twierdził że noszenie maseczek jest nie tylko zbędne ale wręcz szkodliwe. Potem zmieniła zdanie i wmawiał nam że trzeba je nosić ) że korona wirus nie przenosi się ze zwierząt zatem nie ma potrzeby bać się domowych pupili. Chodzi o spacery tych zwierząt w towarzystwie ich właścicieli.

 

Przeanalizujmy wcale nie rzadką sytuację. Ludzie siadają na ławkach, wśród nich może się zdarzyć, że ktoś będzie miał korona wirusa. Podbiegnie do niego łagodny, zapewne znajomy piesek. Ten zacznie go głaskać, a oddychając na jego sierści osiądzie owy wirusik. Właściciel niczego nie świadom wyczesze pupila i przy okazji do jego organizmu dostanie się zarazek.

 

To jedno, jednak podstawą całej tej ściemy jest fakt, że korona wirus przeniósł się z nietoperza. Czyżby władni tego świata próbowali nam wmówić, że nietoperze to nie zwierzęta ?

 

Pewnie niedługo nam podadzą nową ( nietoperzy ) definicję ich istnienia. Jak myślę będą to WAMPIRY.

 

NIE DAJMY SIĘ ŚCIEMNIAĆ. KORONAWIRUS JAKO TAKI BEZ WĄTPIENIA ISTNIEJE, JEDNAK PANDEMII NIE MA. CZYTELNIKU TO ZDANIE JEST LINKIEM DO TREŚCI, KTÓRA JAK MYŚLĘ WYWOŁA UŚMIECH NA TWOJEJ TWARZY.

RDAGJĄCY STRONĘ IRENEUSZ BORYCKI