TVP 11 - pozwól że wyjaśnię
Spadkobiercy geniuszu i telepatia oszustów

OPĘTANIE

OPĘTANIE. Z czym się to je ? Egzorcyzmy - dlaczego tak trudno wypędzić takie „demony” ?

Dlaczego czasami kieruje się osobę „opętaną” do psychiatry ?
Czy istnieje pragmatyczne zrozumienie tego wszystkiego ?

Jak pan wie ( lecz obłudnie o tym milczy ) istnieje dziwne zjawisko umożliwiające podobne odczucia jak w przypadku klasycznej telepatii. Przy jego pomocy można zawładnąć psychiką osoby zsynchronizowanej i posterować nią jak marionetką.

 

Zdarza się, iż ludzie nie wiedzący czym to jest, nie znających zasady działania tego, czysto fizycznego, w pełni wytłumaczalnego zjawiska, są klasyfikowani jako zawładnięci przez demony (ba "egzorcysta" również nie zna zasady działania zjawiska). Wzywa się egzorcystów, lub kieruje delikwenta do psychiatry. W większości przypadków są to zabawy w wydaniu ludzi od których oczekiwałbyś pomocy, chodzi o psychiatrów. To jest jedna z grup wykorzystujących to zjawisko. To są jedni z tych "demonów" gnębiących ludzi.

 

Problem polega na tym, iż oni ( wy ) znają ( znacie ) zasadę działania, sami je wykorzystują do, jak to nazywają, prowadzenia pacjenta. Tak psychiatrzy znają to zjawisko, sami doświadczają takich „omamów” jednak innym gdy przyznają się do tego przypiszą chorobę psychiczną.

 

TO OBŁUDA W CZYSTEJ POSTACI.

Na jednej z rozpraw sądowych z udziałem psychiatrów sędzia prowadzący ją nie dał się zwieść. Oto jego słowa. Gdy wy, psychiatrzy doświadczacie omamów, to jest to technika prowadzenia pacjentów, jak oni to choroba psychiczna.

Zjawisko to, jego zasady działania odkryte zostało również i przez Rosję, wtedy jeszcze Związek Radziecki. Służby specjalne podobnych krai mogą wykorzystywać to do grupowych oddziaływań. Aby uwiarygodnić „nadprzyrodzoność” odczuć będą imitować takie oddziaływania, by człowiek myślał, iż to demony. Tą metodą ukrywają się, mogąc jednak zdalnie oddziaływać. To tłumaczyłoby również dlaczego ludzie śmiący się nazywać lekarzami, chodzi oczywiście o ( was ) psychiatrów milczą o tym i innym na tej podstawie przypisują choroby psychiczne. Tak, jak się wie jak to działa, to można mieć nad człowiekiem władzę - WŁADZĘ NAD JEGO UMYSŁEM.

Jeden człowiek może posterować - wyłożyć pół Warszawy, ale aby skala była dużą potrzebne są wprawdzie skromne ale jednak przyrządy, a psychiatrzy ich nie mają, może tylko nie liczni.

Zjawisko odkryte zostało w latach 50 ubiegłego wieku można sobie wyobrazić gdzie to dzisiaj jest.

Aby móc dać odpór takim pseudo demonom warto znać zasadę działania zjawiska , a opisałem je na mojej stronie internetowej tvp11.pl.

Tak, wiedząc to wszystko da się wreszcie zrozumieć dlaczego tak nagle jest wzrost oddziaływań „DEMONÓW” Da się wreszcie zrozumieć jak to możliwe, że ludzie żyjący w starym systemie, tym sprzed 1989 nagle zmienili orientację i w 1993 „wybierali” lewicę i da się zrozumieć dlaczego dwukrotnie „”wybrali" Kwaśniewskiego na prezydenta”. Jak myślę da się również zrozumieć jak cały Rosyjski naród „popiera” Putina.

Bez świadomości istnienia tego pozornie dziwnego zjawiska byłaby bardzo ulotna granica między tak zwanym opętaniem, a chorobą psychiczną.

 

W systemach światopoglądowych gdzie ateizm jest podstawą władzy ( np. byłe kraje socjalistyczne ) oczywistym jest, że takie oddziaływania o których człowiek ( pacjent ) opowiadał klasyfikowane były jako objawy chorobowe. Tu nie było mowy o opętaniu, a wyłącznie o chorobie psychicznej. Pan jest wychowankiem tamtej, socjalistycznej szkoły, ateistycznego zrozumienia problemu. Problem w tym iż pan znał to zjawisko sam go doświadczał jednak jak wielokrotnie wspominałem innym na tej podstawie przypisywał pan choroby psychiczne.

 

W tym kraju większość ludzi wierzy w Boga. W biblii opisane są objawienia, a także opętania. Zatem w nowej ( po zmianach ustrojowych ) rzeczywistości daje się wiarę również i temu. Klasyfikacja jednak będzie zależna od tego komu przyzna się osoba doświadczająca tego.

 

Gdy „spowiedź” usłyszy psychiatra sklasyfikuje to jako objaw chorobowy ( mimo … . ). Natomiast Kapłan jako opętanie.

 

Moja znajoma ( bardzo wierząca ) twierdzi, że uprawia „telepatyczny” seks z demonami. Obaj wiemy co to za demony. To pańscy koledzy po fachu bawiący się w ten sposób ludźmi.

 

Przypomnę panu Dr Alicję z oddziału F5. Zabawy nią, w wydaniu przede wszystkim psychiatry pracującego na F-6, a mieszkającego na Moniuszki. Z problemem łączy się również aktor Stefan Friedmann i ja. Piszę to po to aby czytając tekst o opętaniu nie zapominał pan o tamtym i był świadomy że da się to wszystko udowodnić.

 

Ten załącznik zatem, to nie jest polemika z panem, nie jest to również pytanie do pana jako „autorytetu” z psychiatrii typu czy taki opis, takie rozumienie problemu jest objawem choroby psychicznej autora. Nie panu to oceniać. Tego typu pańska władza z pozycji uzurpatora, monopolisty który dyskredytował, wręcz niszczył każdego kto śmiał opisać prawdę została mu odebraną. Odpowiedz na to pytanie należeć będzie do wymiaru sprawiedliwości, do sędziego.

Panie „profesorze” nie dajemy się zwieść.

IRENEUSZ BORYCKI

RDAGJĄCY STRONĘ IRENEUSZ BORYCKI