TVP 11 - pozwól że wyjaśnię
Spadkobiercy geniuszu i telepatia oszustów

CZYTAĆ W CZYICHŚ MYŚLACH

CZYTAĆ W CZYICHŚ MYŚLACH – CZY TO MOŻLIWE ?

 

Ostatnio, to jest 25 października 2020 roku na mszy w jednym z kościołów ewangelickich usłyszałem z ust pastora proszącego ludzi o pewne informacje ….. i dodał - BO MY NAPRAWDĘ NIE CZYTAMY W CZYICHŚ MYŚLACH.

 

Czy powiedział prawdę ?

 

Po części tak, po części nie. Jak to rozumieć ?  Ja przychodząc tam słucham i uczę się prawdy o BOGU. Problem w tym, że rozwijałem wyobraźnię i pomyślałem o misji ( myśli takie miałem   w zeszłym 2019 r ). Indywidualnej misji i to do kraju w którym kościoły tego typu są powszechne. Zatem dlaczego tam i o jaki kraj chodzi.

 

CHODZI O AMERYKĘ, A DLACZEGO TAM ?

Rozmawiając z mieszkańcami Nowego Yorku przeraził mnie brak wiary. Ona została zmieniona nauką. Słowa takie usłyszałem z ust jednego z PSYCHIATRÓW ( mojego przyjaciela STEFANA RÓWNEGO-kliknij  Stefan Rowny, MDSpecialties: Consult Psychiatry, Psychiatric ConsultationMore specialties (646) 774-5417 ) pracujących na jednym z uniwersytetów w tym mieście. ( Specjalizuje się również w psychiatrii wojskowej ).

 

Zna on ową technikę czytania w myślach, ba nastawiania na stany emocjonalne i pokierowanie człowiekiem jak marionetką, Tak czytelniku stany chorobowe można wywołać u poddanemu takim działaniom człowieka.

 

Wracam do owego pastora. Jak wspomniałem chciałem indywidualnie zorganizować coś w rodzaju misji. Myślałem jak to zrobić. Jak wspomniaem to wszystko było w zeszłym roku 2019.

Myśli o misji istniały w mojej głowie w 2019 r. 25 listopada tego, tj. 2020r. pan pastor sfomułowa zdanie - O CZTATNIU W MYŚLACH. Przypomniałem wtedy sobie poprzedni rok i owo zdarzenie.

 

Na następnej mszy ( w 2019r. po moich pomyśle o misji ) pastor mówił do ogółu w sposób taki, że ktoś z zebranych chce coś w tym rodzaju zorganizować ale oni ( zarząd ) nic o tym nie wie. APELOWAŁ ABY TEN KTOŚ SIĘ ZGŁOSIŁ, A WYPOSAŻY SIĘ GO. 

( czy tak było, czy tak mówił wspomniany pastor da się sprawdzić. Są przecież nagrania )

 

UŚMIECHNĄŁEM SIĘ - WIEDZIAŁEM, ŻE ZOSTAŁ ZE MNĄ PO CZĘŚCI ZSYNCHRONIZOWANY. CO TO OZNACZA ?

 

Ktoś kto nas przeprowadzam prowadzi i mnie i jego, zatem pan pastor wyłapał fragmenty moich myśli, ale nie wiedział do kogo one należą, kto planuje owe przedsięwzięcie.

 

ON PASTOR BYŁ PRZEKONANY, ŻE ON JEST NA PIERWSZYM MIEJSCU ABY WIEDZIEĆ, ABY SŁYSZEĆ CZYJEŚ MYŚLI. TAK W TAMTEJ CHWILI DAŁO SIĘ ZAUWAŻYĆ, ŻE ON CHCIAŁBY WPŁYWAĆ W SPOSÓB DOSŁOWNY NA MYŚLI INNYCH. TU NIE CHODZI O PRZEKONANIE CIĘ ARGUMENTAMI ALE O BEZPOŚREDNI WPŁYW NA MÓZG. 

( Mimo wszystko lubię go, przepraszam lubiłem. Jego postawa, jego pewnego rodzaju zadufanie w sobie spowodowało lekką zmianę mojego nastawienia wobec niego )

TAKIE PO CZĘŚCI MIAŁEM WTEDY SPOSTRZEŻENIA.

 

Nie do końca jednak dawałem temu wiarę. Później rozmawiałem z tym panem i o dziwo zaprzeczył doświadczaniu czegoś podobnego - O OBŁUDO. Uśmiechnąłem się.

 

TAK, TO JEDNAK JEST UZURPATOR. DLACZEGO ?

 

SŁYSZEĆ KOGOŚ ABY TAMTEN WIEDZIAŁ, ŻE ON WIE WSZYSTKO, A TO TAK TO TAKIE ZJAWISKO MU SIĘ PODOBA. W takim celu będzie chciał je wykorzystać, ale innemu zaprzeczy jakoby doświadczał czegoś podobnego.

 

Tu dodam, że pan ten nie ma bezpośrednich możliwości podsłuchu myśli, a udawało i być może czasami mu się to udaje gdy osoba przeprowadzająca ( tak się nazywa kogoś kto zna zjawisko i przeprowadza ludzi aby się nie pogubili ) zsynchronizowała dwie lub więcej osób.

 

Wygląda na to, że owy pan czuł się wybrany. ON MOŻE, A  SŁYSZEĆ JEGO MYŚLI NIE WOLNO.( takie wtedy odniosłem wrażenie. Wrażenie że tak to odbiera, ale mogę się mylić.  Jednak faktem jest, że wyłapywał fragmenty moich myśli )

 

GDY NIM SIĘ BAWIONO BAŁ SIĘ TEGO JAK DIABEŁ WODY ŚWIĘCONEJ. ( informacje takie uzyskałem od osób z nim synchronizujących się – prowadzących go, bawiących się nim ). Przyznam się, że ten pan bardzo dużo stracił w moich oczach, a ja po prostu bardzo lubię ludzi.

 

 

 

Z POWYŻSZEGO TEKSTU WYNIKA, ŻE CZYTANIE W MYŚLACH JEST MOŻLIWE.

 

Tak, to jest nie tylko możliwe ale jest faktem. Tak obecnie się z nami postępuje – tak się nas prowadzi. Samo nasuwa się pytanie kto ?

 

ODPOWIEDZ ZNAJDZIESZ GDY ZAPOZNASZ SIĘ Z TREŚCIĄ CAŁEJ STRONY TVP11.PL.

 

Wracając do pana pastora. Miły Panie, Panie pastorze, Panie doktorze teologi bardzo proszę o honor i odwagę. Zjawisko jest tak powszechnym, że obecnie jego skutków musiał doświadczyć każdy. ZATEM ….. CÓŻ BĘDĘ OWIAŁ W BAWEŁNĘ - KŁAMANIE O TYM, ŻE SIĘ GO NIE DOŚWIADCZA JEST OBŁUDĄ. U mnie wywołuje ona uśmiech politowania.

 

PROBLEM W TYM, ŻE JA JESTEM ELEKTRONIKIEM I MOGŁEM SKONSTRUOWAĆ URZĄDZENIE DO SŁYSZENIA WŁASNYCH MYŚLI.

 

BYŁBYM SKŁONNY UDOSTĘPNIĆ PANU JEDEN EGZEMPLARZ.

 

Aby jednak wszedł pan w jego posiadanie ( dostał go ode mnie ) musiałby się pan przyznać do doświadczania skutków zjawiska- dodam czysto fizycznego w pełni wytłumaczalnego zjawiska.

 

Tu nie chodzi o przytaknięcie, a o szczerą wyczerpującą rozmowę na ten temat. WTEDY DOSTARCZĘ PANU TAKIE URZĄDZENIE.

Panie pastorze, to nie średniowiecze i ludzie nie chodzą po drzewach. Istnienie fal elektromagnetycznych jest faktem i my ludzie potrafimy je wykorzystywać we własnych, niestety nader często niegodziwych celach.

 

Nasze mózgi emitują fale elektromagnetyczne, to jest niezaprzeczalny udowodniony fakt

Istnieją przyrządy medyczne nazywane eeg, które odbierają i rejestrują emisję fal mózgowych.

Ośrodki badań i lotów kosmicznych przeprowadzały i przeprowadzają badania nad mózgiem i ludzkim zachowaniem.

 

Również służby specjalne przeprowadzają często pseudo medyczne doświadczenia powodując u ludzi różne stany chorobowe w tym chorób psychicznych - sztucznie wywołuje się owe objawy.

 

Logicznym jest, iż rejestruje się np, wykresy impulsów mózgowych opowiadające za stan strachu, lub jakiś sztucznie wywołanych wizji ( omamów ).

 

Poddaje się je analizie, rozkłada na czynniki pierwsze. Wysyła je się potem w określone obszary, np. w ekranowane pomieszczenia w postaci fal radiowych.

 

Gdy ludzie znajdujący się w tym pomieszczeniu nic nie odczuwali zaczęto preparować otoczenie. Wiedziano bowiem że taki impuls odpowiada określonemu stanowi odczuć przez człowieka, zatem trzeba było spowodować aby mózg go odebrał i wtedy biedak doświadczał takie stany, które nie miał nic wspólnego z jego stanem fizycznym. To tylko w jego mózgu zaistniał przebieg odpowiadający takiemu stanowi rzeczy.

 

PRZEBIEG POWSTAŁY W WYNIKU ODBIORU PRZEZ MÓZG DELIKWENTA SPECJALNIE W TYM CELU SKONFIGUROWANYCH FAL RADIOWYCH.

 

Czyli dalszy krok to odpowiednie spreparowanie eteru ( przestrzeni w której wysyłane są fale radiowe ) i teraz cały obszar jest „skażony”, to znaczy umożliwia on oddziaływania, zdalne oddziaływania na mózgi ludzi. JAK TO SIĘ CZYNI ?

 

Oddziałując specjalną falą radiową na otoczenie, a wtedy na powierzchni gromadzi się ładunek elektrostatyczny. Teraz wprowadza się to w ruch

 

Oddziałuje się na różne sposoby. Cały obszar poddany jest określonym opcjom odczuć, lub podzielony na sekcje, a każda odpowiadać może innym odczuciom.

 

Tu działa się już antenami kierunkowymi. Cały obszar powiedzmy 100 km kwadratowych ma „skażony” eter. Można to porównać do wypełnienia baseny wodą - lub do ciekłego kryształu w monitorze lcd. i ten obszar podatny jest na oddziaływanie szczególnego rodzaju fal radiowych, fal które odczytują nasze mózgi.

 

W TYM „SKAŻONYM” OBSZARZE ODDZIAŁUJE SIĘ JUŻ WIELOMA ANTENAMI KIERUNKOWYMI

 

I jeden, powiedzmy o powierzchni 20km kwadratowych ma emisję odczuć AAA a inny o powierzchni XX odczuje BBB i tak dalej.

 

Tak jak na obrazie monitora lcd w jednym miejscu widoczna będzie twarz człowieka, w innym drzewo, a jeszcze w innym tylko białe tło. Tak to w istocie działa. tylko emitowane są odczucia a nie obrazy, ale i je można wyemitować również głos – słyszenie myśli, rozmowa z innymi - „telepatia”

 

W tym jednak przypadku słowo to ujmuje się w cudzysłów, bo jest to czysto fizyczne w pełni wytłumaczalne zjawisko - zaistniałe w wyniku spreparowania eteru i emisji specjalnych fal radiowych..

 

Klasyka telepatii zaś to metafizyczne, pozazmysłowe odbieranie.

 

Tu należy zwrócić uwagę na znaczenie słowa pozazmysłowe oddziaływanie - pozazmysłowe nie znaczy poza umysłowe .

 

Przebiegi w mózgu odpowiadające za stan telepatii, tej klasycznej istnieją w mózgu delikwenta. Nie ma tylko odzwierciedlenia to w rzeczywistym stanie fizycznym pacjenta.

 

Po prostu żadna informacja transportowana znanymi nam zmysłami – węch – smak - wzrok – dotyk - nie istnieje.

 

To tak jakby to sam mózg ją wytworzył. DLATEGO NAZYWA SIĘ OMAMAMI.

 

Tu jak wspomniałem piszę o klasyce słowa telepatia. Gdy jednak odczucie którego doświadcza tylko mózg badanego będzie mało potwierdzenie w zdarzeniach odległych o setki km od miejsca przebywania badanego nie będzie się to nazywać omamem, a takiego człowieka można będzie nazwać - jasnowidzem lub medium.

 

 

Ponieważ zjawisko to powszechne zjawisko, którego obecnie praktycznie w mniejszym lub większym stopniu wszyscy doświadczamy, swoje istnienie zawdzięcza flam radiowym, zatem z klasyczną telepatią nie nic wspólnego. Dlatego pisząc to słowo należy stosować cudzysłów. to da się zmierzyć i udowodnić. to jest czyto fizyczne w pełni wytłumaczalne zjawisko, którego muszą powtarzam muszą doświadczać ludzie gdy spełnione są określone warunki. Obecnie są one spełnione.

 

Zatem gdy zaprzecza pan takim odczuciom PO PROSTU PAN KŁAMIE I mogę to udowodnić, jednak nie to tu chodzi.

 

Tu chodzi o psychiki nasze, naszych dzieci i następnych pokoleń PANIE PASTORZE.

 

Mnie pan zaprzeczy, że doświadcza. Ja przyrządami zarejestruję fakt oddziaływania na pana czegoś podobnego. ZAREJESTRUJĘ PRZYRZĄDAMI FAKT ŻE PAN TEGO DOŚWIADCZA. Co z tego będzie wynikać ?

nic, zupełnie nic poza tym, że je wiem że pan kłamie.

 

Proszę pomyśleć, mi pan zaprzeczy, ja wiem że jest inaczej i wykorzystując przyrządy udowodnię to.

 

Mi pan zaprzeczy ale w tym wszystkim JEST JESZCZE BÓG, jego pan nie oszuka. Chyba że pan w niego nie wierzy. Być może jest tak jak powiedział chrystus że ….... jest diabeł.

 

Błagam, proszę mówić prawdę w myśl słów Chrystusa - bądźcie nieskazitelni jak gołębie i przebiegli jak węże.

 

Co z pańską nieskazitelnością - prawda nas wyzwoli.

Pan natomiast kłamie. BŁAGAM ODWAGI ROZUMU I HONORU. O TO TRZEBA SIĘ DO BOGA DLA PANA MODLIĆ PANIE PASTORZE.


Powie pan że mówię bzdury. Zapyta dlaczego tak się czyni, bo po co komuś takie grupowe oddziaływania ?


Z powodów czysto politycznych. Oddziałuje się grupowo i indywidualnie. Powodując np. stany depresji, lub chęci zmian. Teraz jest szczególnie mocno widoczne ze względu na sytuację na Białorusi.


Również sytuacja separacji ludzi z powodu wirusa ułatwia „wprogramowanie” w umysły ludzi swoich pragnień. To się nazywa w psychiatrii PROJEKCJĄ. Istnieje jeszcze taki termin w psychologii. Są to jednak rozbieżne znaczenia.

 

WŁADNI TEGO ŚWIATA CHCĄ ZAWŁADNĄĆ NASZYMI DUSZAMI. UZURPUJĄ W TEN SPOSÓB SOBIE BYCIE DLA NAS BOGIEM.


W BIBLII JEST O TYM MOWA. PAN SIĘ ZASTANOWI, ŻE IDEAŁEM JEST WYKORZYSTANIE LUDZI WIERZĄCYCH TU SZARLATANI PRZYBIERAJĄCY POSTAĆ ANIOŁA ŚWIATŁOŚCI MAJĄ DOSKONAŁE POLE DO POPISU.


DLATEGO BŁAGAM PASTORZE ODWAGI – HONORU ABY MÓC DAĆ IM ODPÓR.

Pisałem że w klasycznej tej pozazmysłowej ( nie mylić spoza umysłową ) telepatii nie ma żadnych informacji transportowanych zmysami co oznacza że powstały one tylko w mózgu dlatego nazywa się je omamami. Na moment zatrzymam się przy tym co nazywamy omamami. Jest to wyjątkowo ciekawy problem. Czy aby na pewno nie popełniamy błędu nazywając owe odczucia, owe wizje, owe głosy omamami ?

 

Problem w tym, że w fazie snu nazywanej ren mamy takie „omamy”, które w tym przypadku nazywają się marzeniami sennymi. Po prostu odłączona jest nasza świadomość. Także łączność mózgu z jego obszarem umożliwiającym sterowanie organami ( ręce, nogi itp. ). Zdarza się jednak że łączność istnieje, wtedy bywa że delikwent lunatykuje. Czasami kopie przez sen z czymś walcząc.

 

Marzenia senne nie są najczęściej przypadkowe, a czymś uwarunkowanie, np. przeżyciami w ciągu dnia. Bywa że stan fizyczny w czasie snu ma swoje odzwierciedlenie w treści marzeń sennych. Dla przykładu opiszę to co mnie spotkało. Śniło mi się, ot tak nagle zmieniła mi się treść marzeń sennych. Co mi się zaczęło śnić i dlaczego ?

Śniło mi się że ktoś mi siedzi na klatce piersiowej i duszę się. Dlaczego mi to się zaczęło śnić ?

 

Problem w tym że ja nie byłem w stanie mieć położonej na sobie ciężkiej pierzyny, lub kołdry ( gdy byłem młody ), wtedy czułem ucisk. Do pokoju gdzie spałem weszła mama i widząc że jestem rozemłany przykryła mnie ciężką kołdrą. Natychmiast zaczęło mi się śnić to co opisałem. Skąd wiem, że tak właśnie było ? Obudziłem się i nie patrząc w światło sen zapamiętałem. Zruciłem kołdrę i jak ręką odjął. Mam przyznała się, że dopiero co mnie dodatkowo okryła.

 ( owe „omamy” - marzenia senne powstały w mózgu, ale przyczyną ich zaistnienia nie jest on sam, a dotarłe do niego znacznie wcześniej informacje, które obecnie on porządkuje – przerzuca z jednego chwilowego miejsca do trwałego, stałego punktu zapisu.

 

Zdarza się że bywają one wytwarzane z informacji docierających w czasie rzeczywistym. Nacisk kołdry wywołał „omamy” wzrokowe. Zmysł dotyku wywołał zaistnienie przebiegów w zmyśle wzroku. Tak w zmyśle wzroku, bo w czasie fazy REN gałki oczne obracają się i nerwami docierają do oczu impulsy elektryczne z mózgu, z układu neuronów wzroku ).

 

Załóżmy czysto hipotetycznie, że to zdarzyło się człowiekowi zmęczonemu i pozbawionemu snu ( taka sytuacja mogła spotkać mnie, bo problem w tym, że w ciągu dnia byłem na takich obrotach że gdy się wykąpałem senność przechodziła i miałem problemy z zaśnięciem rozwiązując w myślach nawarstwione w ciągu dnia problemy).

 

Załóżmy, iż taki człowiek położył się i mimo zmęczenia i bardzo długiego braku snu nie mógł zasnąć. Położono mu na klatce owy przedmiot i mogły zaistnieć omamy na jawie.

 

Opowiadając zdarzenie psychiatrze pominął, by czynnik braku snu ( nie uważając tego za ważne, nie wiedząc że brak snu potrafi wywołać omamy wzrokowe ).

 

Ten przypisał by zapewne chorobę f-20 schizofrenię paraniidalną, bo „pacjent” „miał omamy” wzrokowe typu że ktoś go prześladuje, napada i siada na klatce piersiowej.

Prym w takich pseudo diagnozach wiedzie naukowy oszust „profesor” psychiatrii JACEK WCIÓRKA o którym jego koledzy po fachu mówią, że im kradnie pacjentów. Obecnie pan Wciórka uciekł z instytutu w chorobę fizyczną, bojąc się odpowiedzialności karnej zostawił klinikę którą kierował.

Wniosek wydaje się być oczywistym, że marzenia senne są bezpośrednio zapisywane w HDD. Jest to logiczne, bo mimo zniekształcenia są tam zawarte elementy naszych dziennych przeżyć, to jest przecież oczyszczanie, przerzucanie z pamięci podręcznej ( biologiczne RAM ) do HDD.

 

Skoro przerzut z podstawy, zatem nie ma potrzeby ponownego tam umieszczania, tym razem zniekształconych danych. Siłą rzeczy nie ma najmniejszych szans aby pamiętać sen jeżeli nie obudzimy się w odpowiedniej chwili.

 

Gdy jednak to się nam uda, to w tym momencie istnieje doskonałe połączenie HDD z obszarem naszej świadomości. Przerwane ono zostaje gdy silne światło zakłóci ścieżkę. W tym momencie da się zrozumieć, że HDD jest kompletnie niezależnym organem. Tak jakby było ono nie w nas, jakby nie należało do naszego ciała. Tam są zapisywane takie rzeczy których nie jesteśmy świadomi że są.

 

Przykładowo pracujemy na kompie i skupimy się na tym co piszemy. Jednak do oczu docierają obrazy szerokokątne i zostają one zapisane w HDD.

Gdybyśmy ową pamięć mogli podłączyć pod monitor, to zaskoczyła by nas precyzja bocznych szczegółów, których normalnie nie widzimy. Tam jest zapis wszystkich naszych marzeń sennych. Gdybyśmy je zobaczyli w realu ( na monitorze) to zarzekali byśmy się że to nie jest nasze, że nic podobnego nie przeżywaliśmy, nie doświadczaliśmy.

 

Wyobraźmy sobie, że w wyniku, np. zmian chorobowych powstałych z różnych przyczyn. Braku snu, nadużywania używek, lub biologicznych przerwań „izolacji” między obszarami neuronów człowiek ma dostęp do owej pamięci. Będzie miał to, co określa się mianem omamów. Może być także bardzo twórczy ( artysta ).

 

Jego świadomość, jego rozum zinterpretuje takie wizje w różny sposób. Może to być w konsekwencji wynikiem choroby psychicznej, jednak nie koniecznie. Problem w tym, że jak wspomniałem takie omamy mogą być wynikiem przerwania izolacji między układami neuronów i obszarem pamięci.

 

Jest to zatem chorobą neurologiczną, a obecnie klasyfikuje się je jako objaw psychicznej z powodu nieuctwa i obłudy pseudo lekarzy, do jakich niestety zalicza się psychiatrów.

 

Po prostu „omamy” powstają również przy wykorzystaniu praw rządzących czysto fizycznym, w pełni wytłumaczalnym zjawiskiem które dekoduje fale mózgowe, przenosi je w bardzo odległe miejsca.

 

Zjawiskiem którym bawią się między sobą i ludźmi również ci, których nazywamy lekarzami psychiatrii. Również, bo badania nad zjawisko robiono po to aby móc zawładną psychiką człowieka, posterować nim jak lalką. Co oznacza że odkryły je ośrodki specjalne specjalne pewnych kari. Dziś jest ono tajemnicą poliszynela.

 

Coraz jednak więcej z nich zaczyna przeciwstawić się oszustwom w których niestety sami brali i nierzadko biorą udział.

 

Tu powstaje następny element, który przy odrobinie wyobraźni podpowiada budowę i działanie mózgu. Chodzi o pamiętanie snów. Nie chodzi mi oto, że najczęściej nie pamiętamy snów, a to dlatego że najczęściej budzimy się w innej fazie niż REN.

Gdy budzimy się w fazie ren raz sen jesteśmy w tanie zapamiętać, innym razem nie. Pytanie dlaczego ?

 

Chodzi o źródło światła. Budzimy się w chwili X i patrzymy w inną stronę niż wpadające przez okno światło. Bez problemu zapamiętujemy sen. Inaczej rzecz się ma gdy oślepi nas światło słoneczne, to mimo że przed chwilą wiedzieliśmy co nam się śniło, to nagle nie ma żadnej opcji abyśmy mogli sobie to przypomnieć.

 

To wszystko prowadzi do bardzo konkretnych wniosków. Nawet nie znając budowy mózgu jest to informacją że układ naszej świadomości jest innym elementem niż pamięć. Można to bez ujmy na honorze porównać do pamięci HDD komputera.

rys poniżej pokazuje o co chodzi

 

 

Silne światło spowodowało przerwanie połączenia świadomości z układem pamięci. W tym momencie mamy tylko tak zwaną pamięć RAM bez dostępu do HDD.

 

Nie ma szans abyśmy przypomnieli sobie co nam się śniło. Do innych zdarzeń, tych przeżytych na jawie dostaniemy się, ale do marzeń sennych, które zniknęły po oślepieniu światłem już nie. Do sennych ale takich, które wcześniej pamiętaliśmy już mamy dostęp.

 

Należy być jednak świadomym, że owe niezarejestrowane świadomością marzenia senne istnieją, są dokładnie zapisane w naszych mózgach, w ośrodku pamięci. W czasie pracy - twórczej pracy - pracy gdzie potrzebna jest wyobraźnia podświadomie dochodzą one go „głosu”. Jednak nie wiemy, że takie poszczególne elementy nam się snu biorą w tym udział.

 

Podobnie jest z tak zwanym delirium tremens. W wyniku nadużywania alkoholu została przerwana „izolacja” między naszą świadomością i pamięcią - zaczynamy wyświetlać na gałkach ocznych tamte dane zniekształcone wyobraźnią.

 

Podobnie dzieje się gdy pozbawiamy się snu. Wtedy również uzyskujemy wizualne połączenie pamięci i obszaru świadomości.

 

Z powyższego wynika, że mamy tak zwaną pamięć podręczną ( RAM ). W czasie dnia zapełniamy ją, a śpiąc zostaje ona przerzucana do HDD.

 

Podobne do działania komputera. Dziwnie ale prawdziwe.

 

To wszystko dało pole do popisu dla rozumu i wyobraźni. Powstała całkiem logiczna bardzo zdroworozsądkowa hipoteza wyjaśniająca - „widzenie” siebie z poprzednich wcieleń, a także zrozumienie tak zwanej pamięci organów.

 

Zapisane to zostało w artykule zatytułowanym - ZAPIS PAMIĘCI NASZYCH PRZODKÓW NA OBUDOWIE KODU DNA- do którego ten tekst jest linkiem.

 

Wracam do przerwanych wątków.

Oto linki do niektórych  opisów zjawiska znajdujących się na tej stronie

TELEPATIA

telepatia i „telepatia”

profesor psychiatrii Jacek Wciórka kradnie pacjentów

najprostsza telepatia

 

Abyś lepiej czytelniku zrozumiał fizyczność takich w cudzysłowie „telepatycznych” odczuć po raz kolejny umieszczę tekst, który nieco rozjaśni umysł abyś przełamał bariery strachu przed wzięciem cię za wariata.

 

Aby uświadomić tym doświadczającym skutków zjawiska, jednak nie do końca potrafiącym się do tego innym przyznać z obawy by nie wzięto ich za ….. ? Aby uświadomić im że to nie meta fizyka, nie cud pokażę jak jest możliwe aby człowiek doświadczał czegoś podobnego. W skrócie wyłuszczę problem oddziaływań. Gdzie człowiek ma urządzenia odbiorcze i dekodujące, gdzie antenę nadawczą i odbiorczą?



Zacznijmy od zwykłych telewizorów. Włączmy do prądu dwa, jeden analogowy a drugi cyfrowy. Obydwa będą podłączone pod anteny odbiorcze i uruchomione. Włączamy przeszukaj. Pamiętajmy że obydwa przeszukają dokładnie ten sam zakres częstotliwości. Po zakończeniu tej czynności analogowy poinformuje nas że nie znaleziono żadnego programu, natomiast cyfrowy znajdzie ich dużo.

PAMIĘTAJMY ŻE OBYDWA PRZESZUKAŁY TEN SAM ZAKRES CZĘSTOTLIWOŚCI.

Skoro tak to oznacza, że nie tylko częstotliwość jest ważna. To prawda, oprócz częstotliwości jako takiej istotnym jest sposób składnia informacji, mówiąc wprost istotny jest sposób kodowania.

Musimy wiedzieć jeszcze jedno – każda zmiana wielości elektrycznej emituje promieniowanie elektromagnetyczne ( fale radiowe ). Przebiegi między neuronami są zmienne w czasie, oczywistym jest zatem wniosek, że nasze mózgi emitują fale elektromagnetyczne. Problem w tym, że ich moc jest tak słaba, iż z odległości powyżej metra przyrządy pomiarowe nie są w stanie ich wyłapać. Jednak zjawisko istnieje zatem jak to działa ?

 

Jedno już wiemy, że nasze mozgi emitują fale radiowe jednak bardzo słabe.

Druga informacja to ta, że oprócz fali radiowej istotny jest jej kod, który musi odpowiadać konstrukcji organizmu dla którego jest przeznaczony.

Zatem fala radiowa, ta którą ma odczytać nasz organizm musi być przede wszystkim skonfigurowana pod kątem jego konstrukcji. To jednak nie wszystko, dalszy opis pozwoli nam to zrozumieć.

RDAGJĄCY STRONĘ IRENEUSZ BORYCKI